Kraina Kanału Oberlandzkiego

Stalowa barka na wózku Kanału Oberlandzkiego
Filar i koło kierunkowe pochylni Całuny - widok w kierunku stoku i szczytu pochylni
19 sierpnia 2026

Awarie na pochylniach dawniej i dziś, czyli surowy przełożony − Steenke

     Coś a propos ostatniej „awarii” na pochylni Całuny w dniu 31 lipca 2026 r. – tylko tak à rebours…

 

   Przypomnijmy, że w tym dniu jacht turystyczny (o długości ok. 9,5 m i szerokości ok. 3,20 m) wszedł na wózek pochylni, uszkadzając sobie częściowo dno i powodując miejscowe rozszczelnienie w części rufowej. Oczywiście sam sternik nie poczuwał się do żadnej winy, twierdząc że to obsługa pochylni wprowadziła go w błąd – przez co wpłynął na wózek dokładnie (!) 185 centymetrów za daleko…

 

Uszkodzony jacht na wózku pochylni Całuny w dniu 31 lipca 2026 r.

Uszkodzony jacht na wózku pochylni Całuny w dniu 31 lipca 2026 r.
(autor: D. Domagalski; za Pomorski Szlak Żeglarski)

 

    Pomijając kwestie znajomości swego jachtu oraz samego przestrzegania instrukcji podróżowania wózkiem po pochylni, ważniejsze jest jednak, jak ten żeglarz zachowywał się później. Zdarzenie wstrzymało ruch na odcinku pochylniowym, a on postanowił naprawiać swój jacht na wózku – wedle swego życzenia, nieważne czy przez godzinę, dzień, a może i tydzień. On musiał go naprawiać wedle swego pomysłu, bo sam uznał (!), że „spłynięcie z pochylni zgodnie z żądaniami obsługi spowodowałoby zatonięcie jachtu w 30 sekund i zatarasowanie całego szlaku”.

     Innymi słowy: zatarasuję szlak, bo w przeciwnym razie zatarasowałbym szlak…

 

Rewitalizacja pochylni Kanału Elbląskiego - pochylnia Buczyniec

Inna przyczyna – ten sam skutek. Unieruchomione pochylnie w drugiej dekadzie XXI wieku
(autor: C. Wawrzyński)

 

     No i rzeczywiście, obsługa pochylni w konsekwencji potulnie czekała, aż żeglarz uzna za stosowne „kiedyś” z wózka zejść. Ciekawe, czy w przypadku awarii samochodu na środku autostrady służby drogowe czekałyby, aż kierowca sam naprawi pojazd (wedle własnego uznania) i sobie „kiedyś” pojedzie…

    Pan żeglarz oczywiście nie brał pod uwagę, że naraził armatorów na wymierne straty finansowe, a już na pewno, że pod wieczór do pochylni zbliżały się 3 statki pełne pasażerów, które od samego rana płynęły w długim rejsie z Ostródy do Elbląga. Pan żeglarz był ponad to…

 

Uszkodzony jacht przy miejscu postojowym dolnego stanowiska pochylni Całuny w dniu 31 lipca 2026 r.

Uszkodzony jacht przy miejscu postojowym dolnego stanowiska pochylni Całuny w dniu 31 lipca 2026 r.
(autor: D. Domagalski; za Pomorski Szlak Żeglarski)

 

    Uznał, że nie dopłynie 80 metrów do nabrzeża w Całunach i niechybnie zatonie na niebotycznej głębokości 1,5 m – w ciągu 30 sekund. Nie interesował go żaden dźwig, czy pomoc straży. Ponoć nawet wyrażał wątpliwości, kiedy to z jednego ze statków Żeglugi dano mu tzw. „łatę” do tamowania przecieków. On chciał naprawiać dalej…

 

Miejsce, gdzie po osadzeniu cieknącego jachtu ponoć nie można byłoby korzystać z pochylni

Miejsce, gdzie po osadzeniu cieknącego jachtu ponoć nie można byłoby korzystać z pochylni
(autor: C. Wawrzyński)

 

    Ta sytuacja powinna być przedmiotem refleksji, bo dowodzi w pierwszej kolejności urzędniczej indolencji i obawy przed podejmowaniem koniecznych decyzji…

 

Nagłówek gazety elbląskiej z czerwca 1862 r.

Nagłówek gazety elbląskiej z czerwca 1862 r.
(źródło: Elbląska Biblioteka Cyfrowa)

 

    Tymczasem spójrzmy na to, jak przestrzegano zasad aby zapewnić ciągłość ruchu − na samym początku funkcjonowania kanału z pochylniami. Okazuje się, że inżynier Steenke, który był kierownikiem Inspekcji Wodnej w Czulpie i nadzorował funkcjonowanie całego szlaku kanałowego, wymagał ściśle od operatorów pochylni fachowej i właściwej obsługi pochylniowych urządzeń.

     W numerze 46 elbląskiej gazety Elbinger Anzeigen z dnia 4 czerwca 1862 r. czytamy:

 

Informacja prasowa o Steenke i pochylniach na Kanale Elbląsko-Oberlandzkim z czerwca 1862 r.

Informacja prasowa o Steenke i pochylniach na Kanale Elbląsko-Oberlandzkim z czerwca 1862 r.
(źródło: Elbląska Biblioteka Cyfrowa)

 

  Elbląg. Jak się dowiedzieliśmy, Pan Radca Budowlany Steenke uznał za konieczne zwolnienie z pracy maszynisty, który dopuścił się rażącego zaniedbania podczas wypadku na pochylni nr 2 w pobliżu Kątów na Kanale Elbląsko-Oberlandzkim, oraz nałożenie odpowiednich kar porządkowych na pozostałe osoby zamieszane w to zdarzenie.

    Ogromne znaczenie rozsądnego i ostrożnego korzystania z tych wspaniałych środków komunikacji wymaga, zwłaszcza na początku, najwyższej ostrożności, a społeczeństwo może jedynie podziękować panu Steenke za to, że z całą surowością dba o ścisłe przestrzeganie obowiązujących instrukcji dotyczących obsługi tych urządzeń.

  Niech to zarządzenie zmobilizuje maszynistów do dochowania najwyższej staranności i zapewni handlującym gwarancję, że eksploatacja pochylni znajduje się w dobrych rękach, a mienie kupców pozostaje zabezpieczone. − We wszystkich instytucjach państwowych jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że porządek jest utrzymywany dzięki ścisłemu przestrzeganiu przepisów.

 

Obsługa i kierownictwo obsługi pochylni w 1862 r.

Obsługa i kierownictwo obsługi pochylni w 1862 r.
(źródło: archiwum autora)

 

    Sądzić wypada, że taki poziom fachowości na pochylniach utrzymywany jest do dzisiejszego dnia. Gorzej, jeśli chodzi o przygodnych wodniaków i niedzielnych kierowców…

 

 

Cezary Wawrzyński

Ostróda, sierpień 2026 r.

 

Galeria zdjęć