W numerze 56 elbląskiej gazety Elbinger Anzeigen z dnia 14 lipca 1858 roku – gdzie ukazała się IV część notatek z podróży po Kanale Oberlandzkim – została również opublikowania informacja w dziale „Z Prowincji”. Nieznany korespondent donosił o ostatnich wydarzeniach w Oberlandzie.
Nie wiemy, czy autorem była ta sama osoba, która dopiero co opisywała kanał. Całkiem możliwe, choć niekoniecznie. Jednak zadziwiający efekt daje zamieszczenie tych oberlandzkich „newsów” w jednym miejscu, pisanych niemalże „ciągiem”.
Fragmenty gazety Elbinger Anzeigen z 14 lipca 1858 r.
(źródło: Elbląska Biblioteka Cyfrowa)
Korespondent donosił:
Z Oberlandu. Nasz region jest znany ze swojej kultury i staranności, z jaką prowadzi się tu rolnictwo, dzięki czemu nawet w średnio dobrych latach plony są zazwyczaj dość obfite. Jednak rzadko kiedy Oberland wyglądał tak wspaniale, jeśli chodzi o stan pól uprawnych i nadzieję na bogate zbiory, jak tego lata.
Z wyjątkiem kilku miejsc dotkniętych suszą, rozległe pola tej błogosławionej krainy lśnią bujną, a często wręcz obfitą roślinnością. Również zboża letnie, groch, a nawet len rosną od niedawnych, orzeźwiających opadów deszczu, po których kilka dni temu nastąpiły długotrwałe deszcze, i są już gotowe do zbiorów − które, jeśli nie wydarzą się nieprzewidziane wypadki, będą bardzo obfite. Również sady zapowiadają bujne plony (…)
Oberlandzkie i mazurskie pola uprawne w okresie międzywojennym
(źródło: www.bidldarchiv-ostpreussen.de)
Niedawno w tym regionie miał miejsce niezwykły przypadek bezduszności, a może raczej ciasnoty umysłowej. Pewien starszy mężczyzna, który nie był szczęśliwy w związku z drugą żoną i nie mógł pogodzić się ze śmiercią swego najmłodszego dziecka, powiedział dorosłemu synowi z pierwszego małżeństwa, gdy ten wybierał się w pole, że on (ojciec) zamierza się powiesić i jeśli syn zechce zrobić to samo, nie będzie miał nic przeciwko.
Po pewnym czasie, wracając z pola, syn opowiedział współpracownikom słowa ojca i dodał, że pójdzie sprawdzić, czy ojciec wykonał swój zamiar. I rzeczywiście, zastał ojca powieszonego na poddaszu domu (…)
Oberlandzkie domy podcieniowe w okresie międzywojennym – w Boguszewie gm. Miłomłyn oraz w Kalniku gm. Morąg (źródło: www.bidldarchiv-ostpreussen.de)
W naszym regionie pojawia się obecnie więcej odwiedzających niż zwykle, przyciąganych przez wspaniałą i niezwykle ciekawą budowę Kanału Oberlandzkiego, która zbliża się do końca. Jak dotąd są to jednak głównie osoby z bliższych nam miejscowości. Należy się jednak z całą pewnością spodziewać, że liczba tych wizyt wkrótce znacznie wzrośnie, jeszcze przed ukończeniem kanału i budowanych obecnie pochylni.
Dla tych, którzy często mają trudności z orientacją w terenie, wkrótce powinien ukazać się przewodnik po kanałach Oberlandu, napisany przez znawcę tematu!
Kamienny most w Karczemce, wzniesiony ponad kanałem jeszcze w 1851 roku oraz strona tytułowa przewodnika po Oberlandzie z 1929 roku (źródło: www.bidldarchiv-ostpreussen.de oraz archiwum autora)
Podsumowanie
Czy taki przewodnik rzeczywiście się ukazał? To otwarte pole do popisu dla kanałowych „badaczy”.
Póki co wiemy, że za pierwsze tego typu wydawnictwo należy uznać mapę Steenkego, wydaną (wraz z opisem) w 1862 roku w Królewcu, a więc 4 lata później. Z kolei dwa następne wydawnictwa to: Der Elbing-oberländische Canal und seine geneigten Ebenen (Kanał Elbląsko-Oberlandzki i jego pochylnie) gdańszczanina Augusta W. Kafemanna oraz: Der Elbing-oberländische Kanal und seine Bauwerke (Kanał Elbląsko-Oberlandzki i jego budowle) elblążanina Léona Sauniera – oba z 1863 roku, a więc opublikowane 5 lat później.
Mapa Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego (od jeziora Piniewo do jeziora Druzno) z przewodnika Kafemanna z 1863 r. (źródło: archiwum autora)
Czy gazetowa informacja była zapowiedzią tych właśnie książeczek, czy też osobnego, wcześniejszego od nich wydawnictwa – nie wiadomo. Jednak w każdym przypadku musiały one powstać przy współudziale Georga Jacoba Steenke.
Cezary Wawrzyński
Ostróda, grudzień 2025 r.
Galeria zdjęć