Galeria zdjęć

    Niedawno ukazało się wydawnictwo pt. „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”, sygnowane przez PGW Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Co do zasady, należy cieszyć się, że przybywa kolejnych opracowań, że rośnie nie tylko nasz potencjał wiedzy o tej unikatowej drodze wodnej, ale też możliwości jej promocji i popularyzacji. Jednak czy zawsze?...

 

   Niniejszą, krótką analizę tej książeczki proszę zatem traktować w pierwszej kolejności jako postulat szerzenia rzetelnej i sprawdzonej wiedzy, zwłaszcza jeśli takowa jest dla „chcącego” stosunkowo łatwo dostępna, a nie jako próbę „czepiania się” i doszukiwania się na siłę w gruncie rzeczy nieistotnych problemów.

    Ta konkretna pozycja wydawnicza ma bardziej charakter broszurki i folderu reklamowego, gdyż liczy 12 ponumerowanych stroniczek - ze zdjęciami i rysunkami oraz właściwym tekstem, który jako taki wypełniby może 1,5 strony tradycyjnej książki.

 

Okładka książeczki „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”

 

Okładka folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

    W praktyce wystarczy około 5 minut, aby ten folderek przeczytać od początku do końca i od końca do początku. Tym bardziej więc należało dołożyć starań (o co nie było wszak trudno) aby tekst zawierał informacje rzetelne i prawdziwe, warte dalszego powielania. Tym bardziej, że jest to książeczka dystrybuowana przez RZGW, a więc instytucję dla wielu osób „godną zaufania”. Innymi słowy: można popełniać błędy (samemu się je popełnia), ale nie wypada w takim przypadku i w takiej (obowiązkowo znanej właścicielowi) materii.

     Jeszcze w grudniu w artykule Ponadczasowe błędy na temat Kanału Elbląskiego stwierdziłem, że dla wielu piszących „... skoro takie, a nie inne informacje publikuje przykładowo RZGW – to przecież muszą być one prawdziwe (!) i warte dalszego powielenia”… Niestety, błędy są wciąż powielane i chyba będzie tak się działo nadal...

 

Strona internetowa RZGW w Gdańsku

Fragmenty strony internetowej RZGW w Gdańsku z informacjami o obiektach hydrotechnicznych na Kanale Elbląskim (źródło: www.rzgw.gda.pl)

 

   Autor broszurki nie został wymieniony, jak też nie przywołano żadnego źródła. Dokonano prostego „przepisania” (metodą „wytnij-wklej”) fragmentów tekstu ze strony internetowej RZGW (zakładka „Administrowane wody i urządzenia hydrotechniczne), które widnieją tamże już od wielu lat, a który to tekst miał zostać opracowany w początkach lat 90. XX w.

     Tymczasem skoro tak, to wypadałoby najpierw zmienić i uaktualnić zapisy na stronie internetowej, a dopiero później podejmować działalność wydawniczą. Nie dokonano jednak żadnej weryfikacji – no bo niby dlaczego? Skoro wszelkie informacje są „z urzędu” oraz „mocą” tegoż urzędu traktowane jako prawdziwe...

 

      Ale po kolei...

 

Wnętrze folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”: strona nr 1

Strona nr 1 folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

Strona 1

     Po pierwsze, nie występuje na tym obszarze (może gdzie indziej?) obiekt fizjograficzny o nazwie jezioro Drużno, ale wyłącznie jezioro Druzno. Ten sam błąd powtórzono na str. 3 (schemat pochylni), ale o dziwo - właściwa nazwa (Druzno) pojawia się na str. 10.

      „Ten unikalny w skali światowej szlak wodny składa się z trzech odcinków zasadniczych o łącznej długości 115,5 km …”. Zgodzić się wypada, że szlak wodny jest unikalny w skali światowej, no i że składa się z trzech odcinków zasadniczych. Szkoda jednak, że nie napisano - jakie to są odcinki. Należy się domyślać, a przecież jakże to ważna informacja dla czytelnika i potencjalnego turysty.

   Poza tym, zgodnie z innym wydawnictwem tego samego RZGW, a mianowicie według „Informatora nawigacyjnego Dróg Wodnych Śródlądowych Regionu Dolnej Wisły (z wyłączeniem Wisły)” z 2017 r. długość ta wynosi 117,0 km. Oczywiście, jeśli tymi zasadniczymi odcinkami są (zgodnie z tradycją) szlaki: Miłomłyn-Iława; Miłomłyn-Ostróda-Stare Jabłonki oraz Miłomłyn-jezioro Druzno.

 

"Informator nawigacyjny" RZGW Gdańsk z 2017 r.

Framenty „Informatora nawigacyjnego” RZGW w Gdańsku z 2017 r. (źródło: archiwum autora)

 

      Trudno się zgodzić z opisem w legendzie „mapy Kanału Elbląskiego na tle regionu”, że wrota: Zagadka, Ligi (często błędnie Ligowo), Miłomłyn i Buczyniec to „wrota przeciwsztormowe”...

 

Strona 2

     Łączny spadek na pochylniach raczej nie wynosi 99,5 m - o czym świadczy choćby rysunek na tej samej stronie (!), zatytułowany KANAŁ ELBLĄSKI. Nawet pogrubioną trzcionką (!) zaznaczono na nim, że łączny spadek wynosi 99,2 m. Przybliżymy to zagadnienie, analizując stronę nr 3.

     Jednak zauważmy, że paradoksalnie - lepiej już jest, gdy podaje się na dany temat konsekwentnie takie same informacje (nawet jeśli nie do końca właściwe), niż w różnych miejscach informacje odmienne, jeśli nawet ze sobą nie sprzeczne.

 

Wnętrze folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”: strony nr 2 i 3

Strony nr 2 i 3 folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

   Śluz w liczbie 5 od strony jeziora Druzno nie wykonano do 1850 r. Wówczas nawet nie rozpoczęto ich budowy. Obecnie sądzić wypada, że najwcześniej mógł to być rok 1854.

    Projekt budowy pochylni nie narodził się w 1850 r., po powrocie G.J. Steenke z podróży do USA i Anglii - z prostej przyczyny: niemal z początkiem jesieni 1850 r. inżynier w podróż wyruszył, ale powrócił z niej w 1851 r.

 

Strona 3

     Analiza rysunku zatytułowanego POCHYLNIE prowadzi do swego rodzaju „dysonansu poznawczego”.

 

    Po pierwsze, twierdzi się (zapewne słusznie), że łącznie pochylnie pokonują różnicę poziomu wód 99,2 m. Tymczasem sumując poszczególne parametry wysokościowe, otrzymujemy wynik: 13,8+22,0+24,2+18,9+20,6 = 99,5. Jednak jeśli lustro wody na szczycie pochylni Buczyniec znajduje się na wysokości 99,5 m n.p.m., a lustro wody jeziora Druzno na wysokości 0,3 m n.p.m. - to właściwym wynikiem powinna być liczba: 99,5-0,3 = 99,2 m.

     Co to oznacza? Od lat zawyżane są parametry pochylni. Może jednej o 30 cm? Może kilku łącznie o 30 cm? Ciekawy temat, nomen omen do zgłębienia na przyszłość...

 

Schemat działania pochylni na Kanale Elbląskim. Przekrój podłużny odcinka pochylniowego

Schemat działania pochylni na Kanale Elbląskim ze strony 3 folderu. Przekrój podłużny odcinka pochylniowego (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

     Po drugie, twierdzi się (zapewne słusznie), że pokonywanie różnicy poziomu wód przez pochylnie odbywa się na odcinku 9,6 km (skądinąd wiedzmy, że tyle wynosi odległość od filara kołowego na dolnym stanowisku pochylni Całuny do filara kołowego na górnym stanowisku pochylni Buczyniec). Tymczasem sumując wyłącznie podane odległości między pochylniami, otrzymujemy wynik: 2,0+2,9+2,9+2,1 = 9,9 km.

   Jednak to jeszcze nie koniec. Należy przecież uwzględnić (dodać) długość stoków z torowiskami, ale wstępnie pamiętając, że „w poziomie”, a nie „po skosie”. Tutaj mamy podane fizyczne długości torów, a więc długości przeciwprostokątnych. Żeby być „super dokładnym”, należałoby nawet skorzystać z twierdzenia Pitagorasa, ale ostatecznie nie ma takiej potrzeby, bo łączna różnica wyniosłaby w tym przypadku jakieś 2-3 metry.

   Mamy wobec tego: 352+433+479+404+490 = 2.158 m, a więc 2,2 km. Zatem łączna długość odcinka pochylniowego (wg tego rysunku!) ma wynosić: 9,9+2,2 = 12,1 km.

 

   UWAGA: na tym schemacie niemalże nic się nie zgadza..., ale jednak całość działa… Prawdziwy cud hydrotechniki…

 

Wnętrze folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”: strony nr 7 i 8

Strony nr 7 i 8 folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

Strona 7

     Stwierdza się, że różnica poziomów na pochylni Oleśnica wynosi 24,5 m – chociaż wcześniej, na schemacie ze strony 3 zostało ustalone, że wynosi ona 24,2 m.

   Stwierdza się również, że pochylnia Jelenie jest położona między 43 a 44 km Kanału Elbląskiego, kiedy wspomniany „Informator nawigacyjny” RZGW z 2017 r. zaświadcza, że pochylnia ta znajduje się dokładnie na 44,009 km, a więc między 43 a 45 km.

 

Strona 8

    Twierdzi się, że pochylnia Całuny jest położona między 45 a 46 km Kanału Elbląskiego, kiedy wspomniany „Informator nawigacyjny” RZGW z 2017 r. zaświadcza, że pochylnia ta znajduje się dokładnie na 46,046 km, a więc między 45 a 47 km.

    Twierdzi się, różnica poziomów na pochylni Całuny wynosi 13,0 m – chociaż wcześniej, na schemacie ze strony 3 zostało ustalone, że wynosi ona 13,8 m.

 

Wnętrze folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”: strony nr 9 i 10

Strony nr 9 i 10 folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

Strona 9

   „Śluza i jaz Zielona położone są w miejscowości Zielona, w gminie Miłomłyn”. To dosyć odważne stwierdzenie, ponieważ w tej gminie nie ma w ogóle takiej miejscowości. Polska nazwa śluzy Zielona nawiązuje do dawnej nazwy niemieckiej Grünort (pol. zielone miejsce, zielony punkt), która z kolei pochodziła od sąsiednich zabudowań leśnych, od „zielonej” leśniczówki. Współcześnie miejscowość, gdzie znajduje się śluza, nosi nazwę Lubień, a pobliska to Liwa.

      Śluza Zielona została wybudowana znacznie wcześniej niż w latach 1872-1876.

 

Strona 10

     „Śluza Mała Ruś znajduje się w miejscowości Zwierzewo”. Kolejne dosyć osobliwe twierdzenie, ponieważ taka miejscowość, choć rzeczywiście istnieje na terenie gminy Ostróda, to leży jakieś 3,5 km na wschód od opisywanej budowli. Tymczasem od początku istnienia jest ona przypisywana do miejscowości Ruś Mała (często błędnie podawana jako Mała Ruś), znajdującej się około 1,5 km na zachód od śluzy.

     Ponadto od wschodu śluza Mała Ruś graniczy bezpośrednio (styka się) z miejscowością Międzylesie. W tym miejscu kanał jest granicą obrębów geodezyjnych. Komora śluzowa z mostem drogowym przynależy do obrębu geodezyjnego Mała Ruś, ale pobudowany 15 m na wschód od komory dom śluzowego znajduje się już w Międzylesiu. Reasumując: śluza Mała Ruś nie znajduje się w Zwierzewie.

 

Ortofotomapa ze śluzą Mała Ruś w miejscowości Ruś Mała

Śluza Mała Ruś na ortofotomapie. Widoczne granice obrębów geodezyjnych: Miasto Ostróda, Zwierzewo, Międzylesie i Mała Ruś (źródło: www.geoportal.gov.pl)

 

      Śluza Miłomłyn została wybudowana (razem ze śluzą Zielona) znacznie wcześniej niż w latach 1872-1876. Budowle te miały łączyć Miłomłyn z Jeziorem Drwęckim i Ostródą, co stało się jeszcze w początkowym okresie budowy kanału.

    „Kronika miasta Miłomłyna” zawiera informację, że budowę tych dwóch obiektów (oczywiście śluzy były początkowo drewniane) zakończono w 1849 r., a więc około ćwierć wieku wcześniej! Dzięki temu była uprawiana żegluga (potwierdzona!) jeszcze na niedokończonym kanale, m.in. pomiędzy Iławą, Zalewem, Ostródą i Karczemką. Pobierano nawet za przechodzenie przez te śluzy opłaty, czego dowodzą m.in. taryfy opłat z 1853 r. oraz z 1861 r.

     Tymczasem lata 1872-1876 dotyczą tylko i wyłącznie rozbudowy kanałowej z Ostródy w kierunku Starych Jabłonek oraz związanej z nią budową śluz Ostróda i Mała Ruś.

 

      UWAGA: Gdyby rzeczywiście tych śluz (tj. Miłomłyn i Zielona) nie było wcześniej – a mimo to uprawiano by na tym odcinku kanałowym żeglugę – to dopiero byłby prawdziwy „cud hydrotechniki”...

   Ponadto pomylenie umiejscowienia budowli w 2 przypadkach na 4 (a więc w 50%) również może pretendować do miana wyjątkowego osiągnięcia. Dobrze, że właściwie określono położenie śluz o nazwach własnych Ostróda i Miłomłyn…

Wnętrze folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki”: strony nr 11 i 12

Strony nr 11 i 12 folderu „Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki” (źródło: materiały PGW WP RZGW w Gdańsku)

 

      Nie wiedzieć czemu, śluza Zielona oraz śluza Ostróda mają mieć w przypadku wrót – napęd mechaniczny i ręczny, natomiast śluzy Mała Ruś i Miłomłyn – wyłącznie mechaniczny. Tymczasem ponoć wszystkie mają mieć napęd mechaniczny (elektryczny), a w przypadku awaryjnym możliwość przywrócenia napędu ręcznego. Ponoć...

     Nie wiadomo czemu jedynie śluza Mała Ruś dostąpiła zaszczytu poinformowania o występującej na niej różnicy poziomu wód, kiedy w przypadku pozostałych śluz ta informacja (jakże ważna dla śluz jako takich) została pominięta.

    Jeziora dawnego Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego nie leżą na Warmii i nie są częścią żadnego Systemu Jezior Warmińskich. Istnienie takiego systemu to wymysł dawnych ministerialnych urzędników, w zadziwiający sposób kultywowany przez RZGW. Dowodem jest choćby to, że żadne z zamieszczonych zdjęć w opisywanym folderze nie zostało wykonane na Warmii...

 

Podsumowanie

    Szkoda, że to wydawnictwo nie zostało „choć trochę” dopracowane, a stan upowszechnianej wiedzy o Kanale Elbląskim zatrzymał się w Gdańsku na ubiegłym stuleciu...

 

 

Cezary Wawrzyński

Ostróda, styczeń 2022 r.

 

Cud (nie tylko) hydrotechniki

16 stycznia 2022
Okładka folderu "Kanał Elbląski. Cud hydrotechniki"
Logo 160. rocznicy otwarcia Kanału Elbląskiego

Kraina Kanału Oberlandzkiego