Kraina Kanału Oberlandzkiego

Logo 160. rocznicy otwarcia Kanału Elbląskiego
Krainy historyczne dawnych Prus - mapka
04 czerwca 2023

"Nowe" stare nazwy kanałowe

     Niech wolno będzie poinformować, że wcześniejszy artykuł zatytułowany Zbiór nazw Kanału Elbląskiego, jest nie tylko jednym z pierwszych zamieszczonych i opublikowanych na tej stronie. Jest to też artykuł „na bieżąco”, stosownie do zdobywanej wiedzy aktualizowany.

    Każdy chętny może zatem w każdej chwili dowiedzieć o nazewniczej chronologii oraz zapoznać się ze zbiorem „wszystkich” dotychczasowych nazw szlaku kanałowego pomiędzy Iławą, Zalewem, Ostródą i Elblągiem – oczywiście według stanu wiedzy osób stronę Kraina Kanału Oberlandzkiego tworzących lub z nią współpracujących.

 

Linki do artykułów na stronie Kraina Kanału Oberlandzkiego

Linki do artykułów na stronie Kraina Kanału Oberlandzkiego (źródło: archiwum autora)

 

   Jest to więc swoiste kompendium wiedzy kanałowej, o istnieniu którego warto mieć świadomość. Tymczasem poinformujmy o zmianach dokonanych od pierwszej publikacji, tj. od lutego 2020 r. do kwietnia 2023 r.

 

Kanał Warmiński

     Niezmiennie najbardziej kuriozalną nazwą jest określenie „naszej drogi widnej” mianem Kanał Warmiński oraz, że znajduje się ona rzekomo w jakimś systemacie jezior warmińskich – kiedy żaden, nawet najmniejszy fragment kanału (ani jeziora, które kanał łączy) nie leży na Warmii!

 

Kanał Warmiński na Mazurach. Nowo wybudowany most w Starych Jabłonkach w 2018 r.

Kanał Warmiński na Mazurach. Nowo wybudowany most w Starych Jabłonkach ponad łącznikiem kanałowym pomiędzy jeziorami Szeląg Wielki i Szeląg Mały jesienią 2018 r. Niezamierzona próba podtrzymywania błędnego nazewnictwa

przez GDDKiA (autor: C. Wawrzyński)

 

    Do niedawna wydawać się mogło, że autorem tej nazwy (pod postacią Kanał Warmijski) był profesor budownictwa wodnego na Politechnice Lwowskiej Maksymilian Matakiewicz. Od grudnia 1929 r. do grudnia 1930 r. pełnił on funkcję ministra robót publicznych. Następnie w 1931 r. wydał podręcznik akademicki dla inżynierów i studentów budownictwa wodnego pt. „Żegluga śródziemna i budowa dróg wodnych”, gdzie m.in. użył nazwy Kanał Elbląg-Wyżyna. Potraktować te naazwę należy jako ciekawostkę, jako wyjątkowo oryginalne, kolejne podejście do tłumaczenia nazwy Elbing-Oberländischer Kanal, a więc szukania polskiego odpowiednika Oberlandu – w tym wypadku „wyżynnego lądu”.

 

Strona tytułowa podręcznika prof. dr. inż. Matakiewicza z 1931 r. oraz fragment jego mapy Dróg wodnych w Polsce

Strona tytułowa podręcznika prof. dr. inż. Matakiewicza oraz fragment jego mapy Dróg wodnych w Polsce –

z wyrysowanym Kanałem Warmijskim i Kanałem Mazurskim (źródło: archiwum autora)

 

     Jednak w tym samym podręczniku, na jednej z rysowanych map (Drogi wodne w Polsce) użyto też nazwy Kanał Warmijski, być może z chęci odróżnienia od właśnie wówczas budowanego (lecz ostatecznie nigdy nie dokończonego) Kanału Mazurskiego, mającego łączyć Wielkie Jeziora Mazurskie z Pregołą i Królewcem.

    Tymczasem okazuje się (dzięki spostrzegawczości ostródzianina Ryszarda Kowalskiego), że źródło tej nazwy jest cokolwiek wcześniejsze, gdyż profesor Matakiewicz zapewne w części skorzystał ze znanej mu, acz nie własnej literatury lub opracowań. Innymi słowy profesor Matakiewicz informację powielił i niejako „uwiarygodnił”, a tym wcześniejszym autorem był inżynier Adam Różański, który jeszcze w 1920 r. wydał książkę pt. „Żegluga śródziemna i drogi wodne”.

 

Maksymilian Matakiewicz, Adam Różański i Politechnika Lwowska

Od lewej: Maksymilian Matakiewicz, Adam Różański i Politechnika Lwowska w latach 20. XX w.

(źródło: commons.wikimedia.org; pl.wikipedia.org oraz polona.pl)

 

     Nie dość, że opracowanie jest zbliżone tytułem do dzieła profesora Matakiewicza i znajduje się w wykazie matakiewiczowej literatury, to na dodatek zostało ono wydane również we Lwowie, a więc prezentuje ten sam, „galicyjski” punkt widzenia na Prusy Wschodnie. Z tekstu wynika, że inżynier Różański jest przekonany (niestety!), że oberlandzkie jeziora znajdują się na górnej Warmii...

    Dopowiedzmy, że w odrodzonej Polsce inżynier Adam Różański był pracownikiem Ministerstwa Robót Publicznych, a następnie wykładowcą na Politechnice Warszawskiej oraz późniejszym profesorem na Uniwersytecie Jagiellońskim.

 

Strona tytułowa oraz fragment opisu niemieckich dróg wodnych z Kanałem Warmińskim w książce inż. A. Różańskiego

Strona tytułowa oraz fragment opisu niemieckich dróg wodnych z Kanałem Warmińskim w książce inż. A. Różańskiego (źródło: repozytorium.biblos.pk.edu.pl)

 

    Na stronie 125 inżynier Różański napisał, co następuje: „Do dawniejszych kanałów żeglugi niemieckiej należy najpierw kanał Ludwika, łączący Men z Dunajem (141 km), Kanał Warmiński (Oberländischer Kanal, 175 km długi, dla łodzi 50 t), łączący port i miasto Elbląg, przez rzeczkę Elblonkę z jeziorem Drużno (Drausen-See) i jeziorem Jezierzyce (Geserich-See), oraz 13 innych jezior górnej Warmii”.

     Dodatkowo do książki (zwierającej 18 rysunków) zostały dołączone dwie rysowane mapy: Drogi wodne w Ameryce Północnej oraz Drogi wodne w Europie. Na tej drugiej wyrysowano m.in. szlak wodny idący od Elbląga, a oznaczony jako K. Warmiński.

 

Fragment mapy Dróg wodnych w Europie z Kanałem Warmińskim wg A. Różańskiego

Fragment mapy Dróg wodnych w Europie z Kanałem Warmińskim wg A. Różańskiego

(źródło: repozytorium.biblos.pk.edu.pl)

 

     Co ciekawe, nie zaznaczono jednak wówczas Kanału Mazurskiego. W każdym razie datę pierwszego użycia nazwy odnoszącej się do Warmii przesuwamy z roku 1931 na rok 1920. Ponadto wiedzmy, że autor zakończył pisanie książki we Lwowie, w kwietniu 1918 r.

 

Kanał Elbląski

    Dotychczas dostępne i rozpatrywane materiały piśmienne wskazywały na to, że nazwa ta została po raz pierwszy użyta samoistnie na przełomie lat 1885 i 1886.

     Konkretnie w tomie VII Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z roku 1886 (na stronach 680-683) opisano miasto Ostród: „…Ma obecnie (1 grud. 1885 r.) 7026 mk… Jest tu stary zamek krzyżacki z obszernemi sklepieniami, które w części znajdują się pod dnem jeziora… Miasto zaś założył komtur dzierzgoński Luder, ks. brunświcki, w latach 1320 do 1326 (...)

 

Fragmenty tomu VII „Słownika geograficznego KP i innych krajów słowiańskich” z 1886 r. -  z opisem miasta Ostród i Kanałem elblągskim

Fragmenty tomu VII „Słownika geograficznego KP i innych krajów słowiańskich” z 1886 r. -

z opisem miasta Ostród i Kanałem elblągskim (źródło: dir.icm.edu.pl)

 

     Co zaś tyczy się szlaku kanałowego: „…Kanał elblągski łączy jezioro Ejling (Ilińsk, przyp. C.W.) na półn. granicy powiatu z Liwą (Liebe) pod Miłomłynem za pomocą szluzy 3 mt. wysokiej. Tam rozdziela się i jednym ramieniem w korycie Liwy sięga na południe do jez. Drwęckiego,a więc do Drwęcy, drugiem zaś na zachód przez jezioro Abiszkar (Karnickie, przyp. C.W.), przez które przeprowadzonym zostało w tamie sztucznie nasypanej, ponieważ woda kanału wznosi się 1 mt. nad poziomem jeziora…”.

    Uwaga: Autorem tego hasła jest niejaki J. K. Sem., czyli zapewne znany wydawca i historyk Jan Karol Sembrzycki. Ciekawostką jest, że tekst pochodzi z 1885 r. (carska cenzura zatwierdziła go 25 listopada 1885 r.) i autor pisał w tym haśle na stronie 681 sam o sobie, niejako „na bieżąco”: „…W 1885 r. wychodził w O. tygodnik „Mazur”, pod redakcyją Sembrzyckiego, który także wydał dwa roczniki „Kalendarza prusko-polskiego ostródzkiego” w 1884 i 1885 r.”

 

Fragment mapy komunikacyjno-administracyjnej Okręgu Mazurskiego wydanej w Poznaniu w 1946 r.

Nazwa miasta OSTRÓD była utrwalona w świadomości Mazurów. Fragment mapy komunikacyjno-administracyjnej Okręgu Mazurskiego wydanej w Poznaniu w 1946 r. nakładem Wydawnictwa Instytutu Zachodniego

(źródło: archiwum autora)

 

     Mieliśmy zatem chyba pierwszą nazwę w języku polskim, zbliżoną do używanej współcześnie, z tym że w ciekawej odmianie – „elblągski”, a nadto nazwana tak droga wodna kończy się na jeziorze Drwęckim – choć przecież istniało już wówczas od ok. 10 lat kanałowe przedłużenie do Starych Jabłonek i jeziora Szeląg Mały.

 

      Tymczasem okazuje się, że w naszych poszukiwaniach możemy się cofnąć w czasie co najmniej o lat 23, tj. do roku 1862 (niemal do uruchomienia drogi wodnej), a pierwotnej nazwy szukać nie w Warszawie, ale ... w Londynie i w Paryżu

   Otóż opisując zamorską wizytę studyjną G.J. Steenke w USA, nie sposób nie wymienić nazwiska francuskiego inżyniera i ekonomisty, niejakiego Michela Chevaliera (1806-1879). Był on autorem szeroko publikowanych reportaży z podróży po USA i Meksyku, a w latach 1840-1841 wydał m.in. 2-tomowe dzieło „Histoire et description des voies de communication aux États-Unis” (Historia i opis szlaków komunikacyjnych w Stanach Zjednoczonych).

 

Informacje Michaela Chevaliera o pochylniach na Morris Canal z 1841 r.

Informacje Michela Chevaliera o pochylniach na Morris Canal z 1841 r. Pośrodku - parametry poszczególnych pochylni
w zestawieniu tabelarycznym. Po prawej – rysunki ówczesnej pochylni Nr 21, a faktycznie Nr 9 West

(źródło: archiwum autora)

 

  To Chevalier był zatem jednym z pierwszych w Europie, którzy ówczesnym inżynierom przybliżyli zastosowaną w praktyce na Morris Canal ideę działania kanałowej pochylni, a jego opis Kanału Morris (w tym rysunki pochylni Nr 9 West) stały się podstawą ministerialnej instrukcji podróży studyjnej Steenke po USA.

     Tak się złożyło, że ten właśnie Francuz sporządził w 1862 r. „Raport Międzynarodowego Jury” z Londyńskiej Wystawy Światowej, gdzie m.in. zostały opisane pochyłe płaszczyzny Kanału Elbląskiego (w Prusach).

 

Fragmenty raportu M. Chevaliera z Wystawy Światowej Londyn 1862, a w nim opis kanału autorstwa Steenke

Fragmenty raportu M. Chevaliera z Wystawy Światowej Londyn 1862, a w nim opis kanału autorstwa Steenke

(źródło: archiwum autora)

 

     Przypomnijmy, że w 1862 r. odbyła się w Londynie Wystawa Światowa. Pruskie Ministerstwo Handlu i Robót Publicznych zgłosiło na wystawę oraz do konkursu m.in. most drogowo-kolejowy nad Wisłą w Tczewie autorstwa Carla Lentze, a także Kanał Oberlandzki, z jego 4 pochylniami – autorstwa Georga Jacoba Steenke. Obaj inżynierowie wykonali na wystawę modele swoich konstrukcji.

   Carl Lentze przedstawił elementy konstrukcyjne mostu, z kratownicą i żelaznymi detalami, w skali 1/12. Georg Jacob Steenke wykonał model jednej z kanałowych pochylni, w skali 1/32. Oba projekty zdobyły medal londyńskiej wystawy w Klasie X: Inżynieria Cywilna, Architektura i Wynalazki Budowlane.

 

Uwaga: tej konkretnej wystawie londyńskiej z 1862 r. zostanie wkrótce poświęcony odrębny artykuł.

 

Michel Chevalier na archiwalnej fotografii oraz zdjęcia z londyńskiej Wystawy Światowej w 1862 r.

Michel Chevalier na archiwalnej fotografii oraz zdjęcia z londyńskiej Wystawy Światowej w 1862 r.

(źródło: commons.wikimedia.org oraz collections.vam.ac.uk)

 

    Należy jednak podkreślić, że Prusacy oraz oficjalny katalog wystawowy stwierdzał, że prezentowany jest model pochylni na Kanale Oberlandzkim (Oberländische Canal), ewentualnie na Kanale Elbląsko-Oberlandzkim, a nie na Kanale Elbląskim… Tymczasem Chevalier w swoim powystawowym Raporcie użył nazwy Kanał Elbląski, ale w wyrażeniu „Pochyłe płaszczyzny Kanału Elbląskiego (Prusy)” – we francuskim oryginale: Plans inclinés du canal d'Elbing (Prusse).

 

Fragmenty brytyjskiego katalogu wystawowego z 1862 r. - z Kanałem Oberlandzkim

Fragmenty brytyjskiego katalogu wystawowego z Kanałem Oberlandzkim (a nie Elbląskim!) pod pozycją nr 1338,

jako tłumaczenie materiałów dostarczonych przez berlińskie Ministerstwo Handlu i Robót Publicznych

(źródło: archiwum autora)

 

   Jednak faktycznym autorem tego fragmentu sprawozdania Chevaliera był Hippolyte Alexandre Amédée Bommart, francuski polityk i inżynier, inspektor generalny Cesarskiego Korpusu Dróg i Mostów. Należy domniemywać, że nazwy tej Bommart (a więc i Chevalier) użył bezwiednie, ale jednak użył... Zapewne korzystając z niemieckiego opisu „der Elbing-Oberländische Kanal” skrótowo skorzystał z pierwszego członu oficjalnej nazwy – nowej wówczas drogi wodnej. Podobnie w jednej z wersji katalogowej, w języku angielskim nazwa kanału brzmiała „the Elbing-Oberland canal”.

     Niemniej jednak odnotowujemy użycie nazwy „Kanał Elbląski” (canal d'Elbing), cofając jej datowanie z roku 1885/1886 - na rok 1862.

 

Kanał Druski

    Już od 1910 r. (z przerwami na obie wojny światowe) było wydawane popularnonaukowe czasopismo „Ziemia”, jako nieformalny organ Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (od 1950 r. – PTTK).

    W lutym 1948 r. w ówczesnym ilustrowanym miesięczniku „Ziemia” ukazał się artykuł m.in. na temat urządzeń wodnych okolic Dolnej Wisły. W tym jednym artykule użyto aż trzech różnych (!) nazw tej samej drogi wodnej: Kanał Druski (zapewne od jeziora Druzno), Kanał Oberlandzki oraz Kanał Elbląsko-Ostródzki.

 

„Zdjęciowe” fragmenty artykułu z czasopisma „Ziemia”. Barki pośrodku zapewne płyną Kanałem Jagiellońskim

„Zdjęciowe” fragmenty artykułu z czasopisma „Ziemia”. Barki pośrodku zapewne płyną Kanałem Jagiellońskim

(źródło: archiwum autora)

 

      Artykuł w „Ziemi” (s. 26-30) został zatytułowany: "Wybrzeże Wschodnie terenem turystyki i wczasów". Jego autorem był urodzony na Ukrainie i "chwilowy" elblążanin Jerzy Bonkowicz-Sittauer, przedwojenny wojskowy i samorządowiec, później m.in. założyciel elbląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Z zachowanej legitymacji wynika, że był on od 1 stycznia 1947 r. Dyrektorem Oddziału Delegatury Rządu dla Spraw Wybrzeża w Elblągu, pod kierownictwem Eugeniusza Kwiatkowskiego. Zdaniem autora turystyka i krajoznawstwo miało być jednym z podstawowych sposobów scalania tzw. Ziem Odzyskanych z resztą Polski.

    Jednak nie wyłącznie z powodu użytego nazewnictwa, artykuł ten jest godzien naszej uwagi. Otóż Bonkowicz-Sittauer pisze również (na przełomie 1947 i 1948 r., a więc ponad 75 lat temu!) o planowanej realizacji przekopu Mierzei Wiślanej w okolicach Krynicy Morskiej. Szkoda tylko, że choć Królewiec (Kaliningrad) rzeczywiście przynależał do Związku Radzieckiego, to jednak nie do Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, gdyż obecnie taka inwestycja (budowa przekopu) w ogóle nie miałaby racji bytu...

 

Fragment artykułu Bonkowicza-Sittauera z informacją o planowanym przekopie Mierzei Wiślanej w 1948 r.

Fragment artykułu Bonkowicza-Sittauera z informacją o planowanym przekopie Mierzei Wiślanej w 1948 r.

(źródło: czasopismo „Ziemia”, archiwum autora)

 

       Wybrane fragmenty artykułu brzmią następująco:

     „Od ujścia Wisły pod Mikaszewem (Mikoszewo – przypis C.W.) aż po wschodnią granicę Rzeczypospolitej koło Braniewa ciągnie się mało znany pas Wybrzeża Wschodniego. Obszar ten graniczy od północy z częścią byłych Prus Wschodnich, należąca obecnie do litewskiej Republiki Radzieckiej (w tej części leży Kaliningrad, poprzedni Królewiec). Port w Elblągu nie mógł jeszcze zostać w pełni wykorzystany i dlatego cały ten obszar został usunięty w cień wielkich zagadnień morskich reprezentowanych przez porty I. Klasy Gdańsk — Gdynia i Szczecin oraz porty mniejsze wprawdzie, ale mające wyjście na morze otwarte, jak wszystkie porty Pomorza Zachodniego (…)

     Charakterystycznymi obszarami są: delta Nogatu, Żuławy, Mierzeja i Zalew Wiślany, Wzgórza Elbląskie, Jezioro Drużno z kanałem druskim czyli oberlandzkim. Największym ośrodkiem i centralnym punktem turystycznym jest Elbląg. Pozatem swoiste walory posiadają: Malbork, Frombork, Tolkmicko, Morzewo (Kahlberg-Łysica), Braniewo; Stuthof (...)

 

Artykuł o Kanale Druskim oraz legitymacja służbowa Bonkowicza-Sittauera

Jeden artykuł i trzy różne nazwy: Kanał Druski (zapewne od jeziora Druzno), Kanał Oberlandzki i Kanał Elbląsko-Ostródzki. Po prawej – legitymacja służbowa autora, urodzonego na Ukrainie "chwilowego" elblążanina Jerzego Bonkowicza-Sittauera (źródło: czasopismo „Ziemia” oraz archiwum D. Babojcia)

 

     Wąski, ale niezmiernie malowniczy pas Mierzei Wiślanej — o wiele piękniejszy od Mierzei Helskiej — zamyka dostęp od pełnego morza do Elbląga jako portu oraz do małych portów Zalewu z Tolkmickiem na czele (..) Układ mierzei, powstałej z usypisk lotnych piasków i narzutów naniesionych przez morze, nie sprzyja uformowaniu portu. Dopiero w razie przekopania przejścia z Zalewu na pełne morze — projektowanego w pobliżu kąpieliska Morzewo (dawniej Kahlberg) naprzeciwko Tolkmicka — powstać mógłby tam jednocześnie niewielki port rybacki.

    Głównym zadaniem przekopu byłoby otwarcie dostępu od morza do portu w Elblągu, mającego obecnie połączenie wyłącznie śródlądowe.

 

    Z dzieł ludzkich zasługują na uwagę: Przebicie Wisły z 1840 r. pod Mikaszewem, stanowiące ujście głównego obecnie koryta, następnie urządzenia odwadniające Żuław, wreszcie kanał druski (oberlandzki) charakteryzujący się jedynymi w Europie urządzeniami do podnoszenia względnie opuszczania statków z jednego poziomu na drugi za pomocą pochylni. Statek wjeżdża na silny niski wagon, poczem przesuwany jest przy pomocy swego rodzaju kolei linowej (…)

    ... sprawa komunikacji przestanie być przeszkodą w rozwoju turystyki na Wybrzeżu. Wschodnim. Przyczynią się do tego znacznie stałe linie śródlądowe Żeglugi Polskiej Elbląg-Gdańsk, Elbląg-Ostróda (przez pochylnie na kanale druskim) oraz Elblag—Morzewo (Kahlberg-Łysica) jak również sieć kolejek wąskotorowych na obszarze Żuław (…)

    Zakwaterowanie dla pojedynczych turystów i wycieczek zapewnia (…) Informacji udziela P.T.K. - Elbląg, Ratuszowa 10, oraz „Orbis” - Elbląg, Królewiecka 124/26.”.

 

Starosta dubieński Jerzy Bonkowicz-Sittauer (za kierownicą) w 1934 r. w wołyńskim Dubnie oraz jego żona, harcerka Maria (w kajaku) w 1933 r. na przystani w Dubnie na rzece Ikwa

Starosta dubieński Jerzy Bonkowicz-Sittauer (za kierownicą) w 1934 r. w wołyńskim Dubnie oraz jego żona, harcerka Maria (w kajaku) w 1933 r. na przystani w Dubnie na rzece Ikwa (źródło: nawolyniu.pl)

 

     Użycie ciekawej nazwy kanałowej to nie jedyne związki Jerzego Bonkowicza-Sittauera z Krainą Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego. Jak podawał Biuletyn Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w kwietniu 1950 r. - dnia 22 lutego br. zostało otwarte i oddane do użytku publicznego schronisko turystyczne Oddziału Elbląskiego PTK przy ul. Krótkiej 5:

     „Uroczystość otworzył wstępnym przemówieniem prezes Oddziału, Jan Łaparewicz. Umasowienie ruchu turystycznego zależne jest w pierwszym rzędzie od posiadania odpowiednio rozbudowanej sieci schronisk turystycznych, nie obliczonych na zysk, lecz dostępnych dla ludzi ze świata pracy, którym mają w pierwszym rzędzie służyć. Toteż jedną z pierwszych i zasadniczych trosk Oddziału, założonego w Elblągu w 1947 r. stała się odbudowa schroniska turystycznego, życzliwie przyjęta przez właściwe czynniki rządowe.

     Gorącym orędownikiem sprawy odbudowy schroniska stał się założyciel Oddziału, ówczesny dyrektor Delegatury Rządu dla Spraw Wybrzeża, Jerzy Bonkowicz Sittauer, posiadający wielkie zasługi na polu organizacji Oddziału (…)

 

Biuletyn informacyjny PTK z kwietnia 1950 r. oraz widok siedziby Oddziału Ziemi Elbląskiej PTTK przy ul. Krótkiej 5

Biuletyn informacyjny PTK z kwietnia 1950 r. oraz widok siedziby Oddziału Ziemi Elbląskiej PTTK przy ul. Krótkiej 5 (źródło: archiwum autora oraz Google Street View)

 

   Szczególnie gorąco oklaskiwano przemówienie przedstawicieli PZPR, którzy podkreślali, że budowa schroniska posiada nie tylko gospodarcze znaczenie, lecz także i polityczne. Jest ona bowiem wkładem w wielkie dzieło odbudowy, zagospodarowania Ziem Odzyskanych i jako taka stanowi godną odpowiedź pod adresem podżegaczy wojennych, którzy prawa nasze do tych Ziem usiłują bezskutecznie zresztą kwestionować. Uroczystość zakończono grupowym zwiedzaniem schroniska.

   Schronisko PTK mieści się przy ul. Krótkiej 5, więc w centralnym punkcie miasta w pobliżu placu Słowiańskiego...”.

 

Kanał Klepiny

      Mamy oto kolejną nazewniczą ciekawostkę. W wydanym jeszcze w 1865 r. przez F. Wernicka "Ilustrowanym Przewodniku po Elblągu i okolicach" (Elbinger Wanderbuch: ein illustrirter Führer durch Elbing und seine Umgebungen) fragment kanału z zespołem 5 śluz, a więc od jeziora Druzno (północny kraniec) do co najmniej pochylni Jelenie nazwano (próbowano nazwać) Canal Kleppe, a więc byłby to Kanał Klepy (jeśli nazwa nawiązywała do miejscowości) albo raczej „rzeczny” Kanał Klepiny. Jest to bowiem fragment skanalizowanej rzeki Klepina (niem. Kleppe), dokładnie jak w przypadku odcinka kanałowego rzeki Liwa, pomiędzy Miłomłynem i Jeziorem Drwęckim.

 

Strona tytułowa „Ilustrowanego Przewodnika po Elblągu i okolicach” oraz mapka z 4 pochylniami i 5 śluzami (znaki „x”) na Kanale Klepiny z 1865 r.

Strona tytułowa „Ilustrowanego Przewodnika po Elblągu i okolicach” oraz mapka z 4 pochylniami i 5 śluzami (znaki „x”) na Kanale Klepiny z 1865 r. (źródło: archiwum autora)

 

    W czasach wydania Przewodnika, a więc w latach 60. XIX w. ten fragment kanałowy zawierał w sobie 5 kolejnych drewnianych śluz komorowych oraz 4 kolejne pochylnie (równie pochyłe).

    Nazwa być może jest zaskakująca, ale w żadnej mierze nie kontrowersyjna. Wszak wydaje się być ona poniekąd uzasadniona, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że kanałowy szlak wodny z odcinkiem pochylniowym - po północnej stronie wododziału (niemalże od jeziora Piniewo po jezioro Druzno), wiedzie albo wzdłuż, bądź nawet w ciągu nurtu rzeki (strugi) o nazwie Klepina. Oczywiście nazwa się nie przyjęła, ale powinna mimo tego zostać przez nas odnotowana.

 

Kanał Ostródzki

     Dawnym działaczom dawnego PTK „zawdzięczamy” kilka nazw kanałowych, jak choćby Kanał Ostródzko-Elbląski czy Kanał Druski. Kontynuujący tradycję działacze z PTTK próbowali pójść jeszcze dalej. Okazuje się, że była też próba w ogóle nazwania tej drogi wodnej Kanałem Ostródzkim!

     Sprawa z nazwą, choć niby z punktu widzenia obowiązujących przepisów jest oczywista, nie jest w żaden sposób prosta. Wiedzmy przykładowo, że w latach 50. XX wieku urzędowo Kanałem Elbląskim określano obecny Kanał Jagielloński (niem. Kraffohl Kanal), łączący od końca XV wieku rzekę Elbląg z Nogatem.

 

Reklamy rejsów zalewowych do Łysicy oraz kanałowych z Elbląga do Ostródy - z 1953 r.

Od lewej ogłoszenia w Dzienniku Bałtyckim z 1953 r.: w numerze 125 z 27 maja; w numerze 187 z 7 sierpnia oraz w numerze 212 z 5 września. Cały szlak wodny określano nazwą Kanał Ostródzki (źródło: archiwum R. Kowalskiego)

 

 

   Skoro tak, to dla szlaku wodnego pomiędzy Elblągiem i Ostródą próbowano używać innej nazwy. Przykładowo Zarząd Okręgu PTTK w Gdańsku (z oddziałami w Gdyni i Sopocie) organizował w 1953 r. wycieczki statkiem do Łysicy (Krynica Morska) oraz na Kanał Ostródzki. Dodajemy zatem tę nazwę do całościowego zestawienia, gdyż powinna być ona odnotowania.

     Przy tej okazji przypomnijmy, że zwyczajowo i całkiem nieformalnie Kanałem Ostródzkim nazywany jest odcinek od Ostródy (względnie Miłomłyna) do jezior Szeląg Wielki i Szeląg Mały, natomiast Kanałem Iławskim od Miłomłyna do jeziora Jeziorak.

 

Tabela z wybranymi nazwami Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego, w kolejności chronologicznej

Tabela z wybranymi nazwami Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego, w kolejności chronologicznej

Źródło: opracowanie własne

 

 

Cezary Wawrzyński

Ostróda, marzec/kwiecień 2023 r.

 

Galeria zdjęć