Kraina Kanału Oberlandzkiego

Logo 160. rocznicy otwarcia Kanału Elbląskiego
Muliste brzegi jeziora Piniewo w Karczemce - współczesne pozostałości zbiornika wodnego na szlaku Kanału Elbląskiego
17 listopada 2025

Okres wznoszenia pochylni kanałowych - relacja z podróży (cz. I)

Poniżej dowiemy się, jak kontrowersyjne było obniżenie luster wody oberlandzkich jezior
oraz zaczniemy poznawać Steenkego

 

    W numerze 51 gazety Elbinger Anzeigen z dnia 26 czerwca 1858 roku zaczęto publikować w odcinkach sprawozdanie z podróży wzdłuż szlaku Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego – wówczas będącego na ukończeniu. Wciąż bowiem trwały prace inżynieryjne na odcinku pochylniowym. Być może dlatego informator używał nazwy Kanał Oberlandzki (bez Elbląga)...

     Nie wiemy bezsprzecznie, kto był autorem drukowanego tekstu, ale z całą pewnością informacje o kanale pochodziły od samego Steenkego. To ciekawa lektura, z którą warto (również w odcinkach) się zapoznać.

 

Numer 51 gazety Elbinger Anzeigen z czerwca 1858 roku – z artykułem o Kanale Oberlandzkim

Numer 51 gazety Elbinger Anzeigen z czerwca 1858 roku – z artykułem o Kanale Oberlandzkim
(źródło: Elbląska Biblioteka Cyfrowa)

 

Kanał Oberlandzki. (Notatki podróżnika I)

    Szanowny Panie! Kiedy ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z Panem u naszego przyjaciela G., poprosił mnie Pan o krótką relację z mojej wieloletniej podróży i porównanie warunków rolniczych w naszej ojczyźnie z krajami, które głównie przemierzałem pod kątem rolnictwa, a nie dla samej przyjemności podróżowania, ale dogłębnie poznałem, tj. szczegółowo obserwowałem i kraj, i ludzi (...) 

 

Gospodarstwo rolne na Mazurach

Gospodarstwo rolne na Mazurach
(źródło: www.herder-institut.de)

 

    Ten opis jest zbyt obszerny jak na gazetę codzienną, choćby i dobrze pisaną, to niezbyt bogatą w treść. Proszę zatem pozwolić przedstawić moją opinie i opisać Panu dzieło, które z pewnością bardzo zainteresuje Pana oraz Prowincję. Mam tu na myśli Kanał Oberlandzki, który miałem okazję bliżej poznać w wyniku bardzo żywiołowej i niezwykle charakterystycznej uwadze jednego z towarzyszy podróży (...)

 

Miasteczko pruskiego Oberlandu – Ostróda w połowie XIX wieku

Miasteczko pruskiego Oberlandu – Ostróda w połowie XIX wieku
(źródło: zbiory Muzeum w Ostródzie)

 

   Jeśli ktoś spędził kilka lat podróżując po pięknych regionach Anglii, Szkocji i Ameryki, będąc na północy i południu oraz dokładnie przemierzając części Francji (dużo pieszo), zwracając szczególną uwagę na rolnictwo i przemysł, to jest się w stanie w jakiejś mierze porównać osiągnięcia innych krajów z osiągnięciami ojczyzny i ocenić jako szczęśliwą Prowincję, gdzie tak wiele się dzieje, jak w pruskim Oberlandzie.

 

  Będąc w drodze z Elbląga do okolic Nidzicy, aby odwiedzić krewnych – po przybyciu pociągiem do Bogaczewa, przejeżdżałem przez miejscowości Pasłęk, Małdyty, Miłomłyn, Ostróda i Olsztynek (…)

 

Niemieckie, XIX-wieczne dyliżanse pocztowe we współczesnej odsłonie

Niemieckie, XIX-wieczne dyliżanse pocztowe we współczesnej odsłonie
(źródło: www.mfk-nuernberg.de oraz teilzeitreisender.de)

 

  Kiedy przejechałem Pasłęk i mijałem wsie Zielonka Pasłęcka i Marzewo, jeden z pasażerów dyliżansu pocztowego rozpoczął następującą rozmowę:

    „To niezwykłe, że w państwie takim jak Prusy, którego zarządzanie finansami jest chwalone zarówno w kraju, jak i za granicą, mogą się zdarzać tak niezrozumiałe błędy”. – Co pan przez to rozumie? Zapytał pan von B., współpasażer i właściciel ziemski w tej okolicy. 

  „No cóż, mam na myśli projekt i realizację Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego. Nigdy wcześniej nie zmarnotrawiono tak dużych sum pieniędzy, nigdy wcześniej nie wymyślono bardziej kosztownego w utrzymaniu projektu, niż ten projekt Kanału Oberlandzkiego” (…)

 

Fragment trasy dyliżansu pocztowego pomiędzy Pasłękiem i Małdytami na niemieckiej mapie „Christburg” z 1893 roku. Podróżni przejeżdżali mostem ponad Kanałem Oberlandzkim, pomiędzy jeziorami Piniewo i Sambród, łączącym osady Karczemka/Hoffnungskrug i Rybaki/Fischerbuden

Fragment trasy dyliżansu pocztowego pomiędzy Pasłękiem i Małdytami na niemieckiej mapie „Christburg” z 1893 roku. Podróżni przejeżdżali mostem ponad Kanałem Oberlandzkim, pomiędzy jeziorami Piniewo i Sambród, łączącym osady Karczemka/Hoffnungskrug i Rybaki/Fischerbuden. W latach 50. nie było jeszcze widocznej linii kolejowej
 (źródło: David Rumsey Map Collection)

 

    – To, co Pan mówi - zaczął starszy, siwogłowy pan – jest naprawdę interesujące. Wydaje się, że zna Pan ten projekt bardzo dobrze.

    „Tak, rzeczywiście, znam go bardzo dobrze, bo jeżdżę tą drogą już od 12 lat”.

   – O, doprawdy?! Od 12 lat! Tak więc zna pan ten teren bardzo dobrze, oraz – jak pan to powiedział – również sam projekt.

  „Oczywiście, projekt również, i jeśli sobie życzycie, pokrótce objaśnię najważniejsze punkty projektu, ponieważ wkrótce zbliżymy się do wspomnianego kanału. Jak zapewne wiecie, kanał bez wody to oczywisty absurd, a właśnie taki jest ten kanał i dlatego zastanawiam się, jak coś takiego mogło się wydarzyć w naszym kraju. Kiedy podróżowałem tutaj 12, 9, a nawet 6 lat temu – narrator wskazał lewą ręką na południe od dyliżansu pocztowego, w kierunku kanału, który teraz widzieliśmy jako białą linię – widziałem tu tylko wodę, a teraz widzicie panowie wyłącznie błoto; woda zniknęła, a kanał jeszcze nie jest ukończony” (…)

 

Zabagnione pozostałości jeziora Piniewo

Zabagnione pozostałości jeziora Piniewo
(autor: C. Wawrzyński)

 

     Uwaga: Na zamieszczonej wyżej mapie można ocenić zasięg „nowych” oraz „starych” granic jezior Piniewo (Pinnau) i Sambród (Samrodt). Inżynier Steenke przed wybudowaniem pochylni stworzył szlak wodny z oberlandzkich jezior i łączników kanałowych. Wiązało się to z wyrównaniem zbiorników wodnych do wspólnego poziomu – jeziora Jeziorak (99,5 m n.p.m.). Dla kilku z nich oznaczało to obniżenie poziomów: jeziora Piniewo i Sambród o 5,4 m oraz Ruda Woda o 1,7 m.

 

    Opisywana wówczas sytuacja miała miejsce mniej niż 10 lat wcześniej, a więc rzeczywiście wiele terenów pojeziornych było wciąż zabagnionych. Jeszcze nie było nowych łąk, jeszcze nie powstawały na pozyskanych terenach stadniny, przystanie czy tartaki. Kanał w pełni nie funkcjonował – widoczne były minusy, nie pojawiły się jeszcze plusy, o których miał pojęcie Steenke. Zapewne zamieszczony w tej gazecie tekst był próbą akcji uświadamiającej skierowanej do lokalnej społeczności.

 

Nabrzeże jeziora Sambród w Małdytach na wysokości dworca kolejowego na pocztówce z 1911 roku. Widoczny nasyp kolejowy. Po prawej - stacja i część budynku pocztowego, po lewej - wieża ciśnień i budynki fabryczne. Na jeziorze przechowywane w wodzie drzewo tartaczne. Widok pozwala mieć wyobrażenie na temat obniżenia kubatury jeziora w wyniku wybudowania Kanału Oberlandzkiego

Nabrzeże jeziora Sambród w Małdytach na wysokości dworca kolejowego na pocztówce z 1911 roku. Widoczny nasyp kolejowy. Po prawej - stacja i część budynku pocztowego, po lewej - wieża ciśnień i budynki fabryczne. Na jeziorze przechowywane w wodzie drzewo tartaczne. Widok pozwala mieć wyobrażenie na temat obniżenia
kubatury jeziora w wyniku wybudowania Kanału Oberlandzkiego
(źródło: fotopolska.eu)

 

   – Proszę mi wybaczyć – powiedział pan von B. – znam również ten teren i projekt kanału − i to całkiem dobrze, ponieważ moje posiadłości znajdują się tutaj, przy głównym szlaku wodnym; zniknięcie wody ma być punktem kulminacyjnym projektu kanału (…)

 

    Uwaga: wymieniany w niniejszej opowieści pan v. B to zapewne (Franz Theodor?) von Bargen, posiadacz ziemski w Malinniku pod Miłomłynem. Pojawia się on m.in. w opisie kanału z 1863 roku autorstwa Steenkego. 

  Inną, równie prawdopodobną osobą, mógł być Alexander Ewald v. Below, posiadacz ziemski w Wysokiej, opodal Rychlik. Pojawia się on na liście niemieckich turystów zwiedzających kanał w 1863 roku – pod przewodnictwem Steenkego. Ale tego już się raczej nie dowiemy...

 

    „Ma być! Bardzo trafnie; ma być – tak oto powiadasz szanowny Panie, również zgadzając się całkowicie z twierdzeniami budowniczego kanału, radcy budowlanego Steenke. Jesteście w błędzie!”

    – Co proszę, w błędzie? Myślę, że mamy rację, bo któż mógłby znać projekt bliżej i dogłębniej we wszystkich szczegółach niż pan Steenke, który pracował nad nim od samego początku i realizował go w niezwykle doskonały sposób.

    „No tak mówi Pan i budowniczy kanału, ale najpierw trzeba widzieć, zanim się powie. Kiedyś woda, teraz błoto!" (...)

 

Współczesne jezioro Sambród. Widoczna trzcina i drzewa rosną w miejscu, gdzie przed 1850 rokiem była woda jeziora

Współczesne jezioro Sambród. Widoczna trzcina i drzewa rosną w miejscu, gdzie przed 1850 rokiem była woda jeziora (autor: C. Wawrzyński)

 

     – Ale przecież taki był zamiar budowniczego.

    „Zamiar? Cóż, tak mówi budowniczy. Teraz, gdy cała woda odpłynęła, piękne jezioro, tutaj w Karczemce, zniknęło, a on (budowniczy) widzi skandal, który był jego zamiarem” (…)

 

Kamienny most kanałowy w Karczemce/Rybakach, wzniesiony w 1851 roku. Widok od strony jeziora Sambród w kierunku jeziora Piniewo. Po tym moście przejeżdżali dyliżansem pocztowym bohaterowie opowieści

Kamienny most kanałowy w Karczemce/Rybakach, wzniesiony w 1851 roku. Widok od strony jeziora Sambród
w kierunku jeziora Piniewo. Po tym moście przejeżdżali dyliżansem pocztowym bohaterowie opowieści
(autor: C. Wawrzyński)

 

    – Proszę wybaczyć, ale to rzeczywiście punkt kulminacyjny Kanału Oberlandzkiego, który ma około 17 mil długości w najwyższym punkcie, i jak na żadnym innym kanale na świecie osiągnięto to bez przechodzenia przez śluzę. Taka sytuacja nie występuje na żadnym kanale na świecie i jest to punkt kardynalny kanału.

    „To prawda – zdaje się, że jako rodowity mieszkaniec tych okolic zna Pan tę sprawę doskonale i będzie dla mnie interesujące otrzymać od pana rzetelne informacje” (…)

 

    Uwaga: W 1863 roku Steenke, opisując Kanał Elbląsko-Oberlandzki, podawał, że udało mu się połączyć na jednym i wspólnym (najwyższym na kanale) poziomie lustra wody miasta Iława, Zalewo i Miłomłyn oraz przebić się przez wododział i dotrzeć do uskoku przy pochylni Buczyniec – na szlaku o łącznej długości 16,5 mili, a więc 124 km.

   Rzeczywiście, stało się tak bez potrzeby wznoszenia choćby jednej śluzy, co należy uznać za wybitne osiągnięcie.

 

Kanałowe przebicie przez wzniesienia wododziału – pomiędzy obniżonym jeziorem Piniewo i pochylnią Buczyniec, na wysokości Drulit

Kanałowe przebicie przez wzniesienia wododziału – pomiędzy obniżonym jeziorem Piniewo i pochylnią Buczyniec,
na wysokości Drulit (autor: C. Wawrzyński)

 

    – Podróżuje Pan od 12 lat, szanowny Panie − i z wielką pewnością siebie wypowiada się Pan na tematy, które wymagają głębszej wiedzy niż ta, którą pan najwyraźniej posiada, a którą ma pan okazję zdobyć podczas podróży handlowych.
    – Ale tak to często bywa na świecie; każdy głupi spiera się o politykę i budowle, dlatego pewien inżynier budownictwa postąpił kiedyś bardzo mądrze, pisząc pewnego dnia na ogrodzeniu gmachu rejencyjnego w Gąbinie wyraźnymi literami stare niemieckie powiedzenie: Kto buduje ulice, musi pozwolić głupcom mówić (...)

 

Fragment trasy dyliżansu pocztowego pomiędzy Karczemką i Małdytami − w kierunku Miłomłyna i Ostródy, na niemieckiej mapie „Christburg” z 1893 roku.

Fragment trasy dyliżansu pocztowego pomiędzy Karczemką i Małdytami − w kierunku Miłomłyna i Ostródy, na niemieckiej mapie „Christburg” z 1893 roku. W latach 50. nie było jeszcze widocznej linii kolejowej 
(źródło: David Rumsey Map Collection)

 

    Tymczasem dotarliśmy do Małdyt. Ładna poczta i dobra gospoda. Pan Nasewitz natychmiast się oddalił. Dowiedziałem się od pana von B., że w pobliżu znajduje się zakład usługowy Czulpa, w którym mieszkał budowniczy kanału. Mając na uwadze znaczenie, jakie dla każdego patrioty, a zwłaszcza dla ziemianina, ma tak wielkie dzieło ojczyźniane, natychmiast postanowiłem zrezygnować z dalszej podróży, zatrzymać się tutaj na jeden dzień i odwiedzić radcę budowlanego Steenkego (...)

 

Widok pałacu dworskiego w Małdytach na litografii Hermanna Menzlera z końca lat 50. XIX wieku oraz małdycki zajazd w latach 20. XX wieku

Widok pałacu dworskiego w Małdytach na litografii Hermanna Menzlera z końca lat 50. XIX wieku oraz małdycki zajazd
w latach 20. XX wieku (źródło: „Leksykon dworów…” Alexandra Dunckera oraz www.bildarchiv-ostpreussen.de)

 

    Gdy miałem się pożegnać z towarzyszami podróży i ruszyć w stronę Czulpy, właściciel hotelu, wyczuwając moje zamiary, zawołał cicho: „Nadchodzi radca budowlany”.

     Zrobiłem kilka kroków naprzód i zwróciłem się do mężczyzny, o którym przed chwilą usłyszałem tak surową krytykę i który nie miał prawdziwego obrońcy. Radca budowlany Steenke to mężczyzna po pięćdziesiątce i od razu staje się jasne, że to człowiek z pasją do swojego dzieła, który żyje tylko dla swojego budowania. To prawda!

    Po tym, jak się przedstawiłem i wyraziłem swoje życzenie, usłyszałem niezwykle serdeczne zaproszenie, aby mu towarzyszyć i zajrzeć do Czulpy (...)

 

Pochylnia Buczyniec w 1862 roku – 4 lata po opisywanych wydarzeniach. Siedząca na wale postać to prawdopodobnie radca budowlany Steenke

Pochylnia Buczyniec w 1862 roku – 4 lata po opisywanych wydarzeniach. Siedząca na wale postać to prawdopodobnie radca budowlany Steenke (źródło: Kanał Elbląsko-Oberlandzki w stu ilustrowanych opowieściach)

 

    Słońce zachodziło; opuściliśmy wspaniałą aleję kasztanowców i lip i skręciliśmy w lewo na ścieżkę, gdy przed moimi oczami ukazał się czarujący widok. Daleko w dole, po lewej stronie, zobaczyłem kanał, a przede mną przyjazną, prostą i górującą nad Czulpą wieżę, otoczoną kępami drzew. Ponad nią, na wzgórzu wiatrak, a po prawej stronie jezioro w najpiękniejszym odcieniu błękitu, otoczone bukowym lasem (...)

 

Czulpa na dawnych pocztówkach. Widoczne między innymi: budynek inspekcyjny z wieżą, kanał i karczma, jezioro Ruda Woda oraz wiatrak w Wilamowie

Czulpa na dawnych pocztówkach. Widoczne między innymi: budynek inspekcyjny z wieżą, kanał i karczma, jezioro Ruda Woda oraz wiatrak w Wilamowie (źródło: Kanał Elbląsko-Oberlandzki w stu ilustrowanych opowieściach)

 

    Po około ośmiu minutach byliśmy w Czulpie. Pan Steenke wybudował tu sobie przytulne, pięknie położone domostwo, które z pewnością jest bardzo potrzebne człowiekowi dręczonemu wieloma troskami. Kto wie, czy jego wielkie zasługi dla tej okolicy zostaną kiedykolwiek docenione.

     Więcej jutro! (Ciąg dalszy nastąpi)

 

- koniec części pierwszej -

 

 

Cezary Wawrzyński

Ostróda, październik 2025 r.

 

Galeria zdjęć