Galeria zdjęć

Częściowo temat tego pomnika zastał wywołany przy okazji opisywania wizyty i rejsu Kanałem Elbląskim "zachodnich" studentów w 1957 r. Warto jednak, a wręcz należy temu szczególnemu miejscu poświęcić odrębny artykuł, uzupełniając go o kilka istotnych informacji, jak choćby pochodzenie kamienia...    

 

Wstęp "pomnikowy"

   Na szlaku wodnym dawnego Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego płynący turysta napotka (dostrzeże) kilka wartych uwagi upamiętnień i pomników. Będzie to choćby pomnik poległych żeglarzy w latach I wojny światowej, posadowiony na kanałowym brzegu w Liksajnach (przy południowym krańcu jeziora Ruda Woda), będzie to przykładowo wieża Bismarcka nad Jeziorem Drwęckim w Ostródzie, czy kamienny obelisk poświęcony G.J. Steenke, ustawiony na szczycie pochylni „Buczyniec”.

     Nie zapominajmy też, że i sam (cały) Kanał Elbląski jest uznany za pomnik (historii). Zajmijmy się więc tym razem losami pomnika głoszącego sławę twórcy kanałowych pochylni na stokach Oberlandu.

 

Kanał Elbląski. Pochylnia Buczyniec. Obelisk Steenke pośród buczynieckich buków

Współczesny widok pomnika poświęconego twórcy Kanału Oberlandzkiego – Georgowi Jacobowi Steenke, na szczycie pochylni „Buczyniec” (autor: C. Wawrzyński)

 

Podsumowanie kariery zawodowej G.J. Steenke

    W lipcu 1872 r. mieszkańcy okolic Kanału, w dowód swojego uznania i wdzięczności, wystawili na górnym stanowisku pochylni Buczyniec okolicznościowy pomnik w kształcie obelisku, ku czci Steenke. Całość konstrukcji, wraz z trzystopniowym podestem liczy 2,10 m wysokości, w tym granitowy obelisk z niemieckim napisem 1,22 m.

    Data odsłonięcia pomnika była nieprzypadkowa. Chciano nie tylko upamiętnić jego osobę, ale jednocześnie uczcić jubileusz 50-lecia pracy zawodowej Steenke, jego karierę od Bauconducteura (1822) do Bauratha.

 

Kanał Elbląski. Jedno z pierwszych zdjęć pochylni Buczyniec, ok. 1862 r.

Stanowisko szczytowe pochylni Buczyniec (karta 4. albumu z 1865 r.). Zdjęcie zrobione najprawdopodobniej w 1862 r., niemal w miejscu, gdzie za 10 lat stanie pomnik. Na nasypie zapewne siedzi Steenke, a z lewej strony stoi jego żona – Maria Augusta Eliza. Na wózku parowiec śrubowy „Fortuna” (rok budowy 1862), należący do Domu Handlowego Berendta w Iławie. Z prawej dom maszynistów, na pierwszym planie pracownik pochylni (źródło: zbiory R. Kowalskiego; "Eine geneigte Ebene des oberländischen Kanals“. Elbing 1865)

 

Pruska hierarchia zawodowa

   W ówczesnym państwie pruskim wśród inżynierów obowiązywała określona hierarchia stopni i tytułów. Pierwszym, najniższym stopniem zawodowym był Bauconducteur lub Bauführer (rodzaj brygadzisty, kierownika budowlanego – nie należy jednak mylić z naszym kierownikiem budowy, mającym znaczne, samodzielne uprawnienia). Drugim stopniem, po okresie stażu i asesury oraz końcowym egzaminie, był Baumeister (mistrz budowlany, budowniczy, rodzaj architekta).

     Kolejnym stopniem w hierarchii był Bauinspektor (inspektor budowlany); tytuł ten można było uzyskać po co najmniej 10 latach pracy zawodowej. Jeszcze wyżej na stopniach zawodowej kariery znajdował się Ober-Bauinspektor (nadinspektor budowlany), a na jej szczycie Baurath (radca budowlany) i Ober-Baurath (nadradca budowlany).

     Szczególnym wyróżnieniem był także tytuł Geheimer Baurath (tajny radca lub nadradca), a wręcz czymś zupełnie wyjątkowym Wirklicher Geheimer Ober-Baurath (rzeczywisty tajny nadradca), którym to tytułem szczycił się m.in. berliński nadzorca Steenkego - Johann Friedrich August Severin.

 

Kanał Elbląski. Dawny szkic z pomnikiem w Buczyńcu H. Pennera, z 1879 r.

Po lewej - jeden z pierwszych wizerunków obelisku. Fragment szkicu H. Pennera z 1879 r. – z bukowym lasem i pomnikiem poświęconym Steenkemu na szczycie pochylni Buczyniec. Sporządzone wówczas rysunki i szkice posłużyły później do wykonania kanałowego drzeworytu, choć bez tego pomnika – po prawej (źródło: Deutsches Technikmuseum)

 

   Jubileusz 50-lecia pracy zawodowej został również uczczony przez rząd w Berlinie i samego władcę pruskiego. Król Pruski Wilhelm I (wówczas już cesarz) przyznał Baurathowi Steenke Królewski Order Korony III klasy (z cyframi lat służby, tj. 50). Wcześniej, tuż przed jubileuszem 30-lecia pracy, a więc w 1851 r. otrzymał Order Czerwonego Orła IV klasy od króla Fryderyka Wilhelma IV.

 

   Po II wojnie światowej obelisk został zdemontowany, ze względu na napisy w języku niemieckim. Kilkadziesiąt lat później pomnik powrócił, jednak dodatkowo z tablicą z tłumaczeniem (dość luźnym) w języku polskim. Pod tekstem polskim umieszczono jeszcze dodatkowy tekst w języku niderlandzkim, sugerujący rzekomą „holenderskość” G.J. Steenke.

 

Budowniczy Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego. Portrety J.F. Steeke i G.J. Steenke

Ojciec i syn – dwaj pruscy (a nie holenderscy) urzędnicy. Po lewej – ojciec Georga Jacoba, pilot portowy
Johann Friedrich Steenke. Po prawej – Georg Jacob Steenke w wieku emerytalnym (źródło: Das Ostpreussenblatt,
nr 41 z 13.10.1962 r. oraz J. Szkolnicka: Elbląskie Towarzystwa Kulturalne i Naukowe w latach 1772-1945,
Elbląg 2018)

 

Hamburscy studenci na wycieczce po Oberlandzie latem 1957 r.

    Opisując obelisk stojący pod bukami w Buczyńcu, nie sposób pominąć gazetowej relacji z wyjątkowej podróży do Polski i wizyty na Kanale Elbląskim zagranicznej młodzieży, która miała miejsce w drugiej połowie lat 50. XX wieku.

 

Das Ostpreussenblatt . Nagłówek niemieckiej gazety z 1957 r.

Nagłówek ze strony tytułowej gazety Das Ostpreussenblatt z 23 listopada 1957 r. (źródło: archiv.preussische-allgemeine.de)

 

     Statek pasażerski „Władysław Hibner”, którym wówczas płynięto, to opisany swego czasu przez Waldemara Danielewicza („Statki Kanału Elbląskiego 1860-2012” [w:] „100 lat żeglugi pasażerskiej Ostróda-Iława-Elbląg”, s. 210-211) dawny „Pfeil” (niem. Strzała), motorowiec wybudowany na przełomie 1911/1912 r. w elbląskiej stoczni Franza Schenka.

 

Kanał Elbląski. Statki pasażerskie WŁADYSŁAW HIBNER i PFEIL na pochylni "Całuny"

Statek pasażerski na stoku pochylni „Całuny”. Po lewej – jako WŁADYSŁAW HIBNER. Po prawej – jako PFEIL (źródło: zbiory W. Danielewicza oraz fotopolska.eu)

 

    Jak napisano we wspomnianym artykule: "Tego lata pięciu studentów z Hamburga, wraz ze studentami z Francji, Szwecji, Stanów Zjednoczonych i Holandii, przyjechało na tydzień do naszych stron ojczystych na zaproszenie Zrzeszenia Studentów Polskich w Olsztynie. Żaden z nich nie widział wcześniej Prus Wschodnich, jeden z uczestników, wysiedleniec z Pomorza, przedstawił nam (redakcji gazety – przypis C.W.) opis wyprawy na Kanał Oberlandzki i kanałowe pochylnie; przyniósł też kilka zdjęć. Oto jego sprawozdanie (...)

 

Pochylnie kanałowe

     Za zakrętem kanału wznosi się przed nami pierwszy nachylony stok, kanałowa pochylnia (Całuny – przypis C.W.), o której dużo już czytaliśmy, a pomimo to nas zadziwia, gdy nagle widzimy tak ją przed sobą. Z zaciekawieniem obserwujemy, jak łódź wchodzi w ramę, której poręcz wystaje z wody po obu stronach i zostaje w niej zamocowana (...) W międzyczasie nasz statek osiągnął wierzchołek i zsuwa się nieco w dół do wyższego odcinka kanału. Z nabrzeża przystani wchodzimy z powrotem na pokład; podróż trwa dalej.

     Podróż naszej łodzi po lądzie powtarza się jeszcze czterokrotnie, aż docieramy do ostatniego stanowiska w Buchwalde (w Buczyńcu – przypis C.W.). Podczas gdy wagon z łodzią sunął powoli w górę stoku pochylni, wyszliśmy ponownie na ląd i usiedliśmy w cieniu tamtejszych buków.

 

Kanał Elbląski. Statek pasażerski WŁADYSŁAW HIBNER na pochylniach w 1957 r.

Zdjęcia statku pasażerskiego WŁADYSŁAW HIBNER z międzynarodową młodzieżą studencką (prawdopodobnie pochylnie „Kąty” i „Oleśnica”), zamieszczone w omawianym artykule (źródło: Das Ostpreussenblatt nr 47 z 1957 r.)

 

    Podchodzi do nas jakiś mężczyzna i mówi do nas, pytając: skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy. Szybko okazuje się, że to Niemiec, który nadal mieszka tu z rodziną i obsługuje tę pochylnię. Opowiada nam, że niedawno odwiedził swojego brata w Essen i po piętnastu latach mógł świętować ponowne spotkanie. Jego rodzina musiała w tym czasie pozostać w Buczyńcu.

 

Kamień pamiątkowy w szopie

    Spacerując po okolicy, odkrywamy starą szopę. Kiedy z zaciekawieniem patrzymy do środka, nasz wzrok pada na pamiątkowy kamień z niemieckim napisem, do połowy zakryty szczapami drewna.

 

     Czytamy na nim:

Budowniczemu Kanału Oberlandzkiego i kanałowych pochylni, Królewskiemu Radcy Budowlanemu STEENKE, w pięćdziesiątą rocznicę służby, 15 lipca 1872 r., w dowód trwałego uznania. Wdzięczni ziemianie.

 

Pochylnia Buczyniec. Porzucony w szopie pomnik Steenkego

Widok porzuconego kamienia pamiątkowego z pomnika Steenke w pomieszczeniu gospodarczym pochylni „Buczyniec” (źródło: www.bildarchiv-ostpreussen.de)

 

    Później dowiadujemy się, że Polacy usunęli stary kamień pamiątkowy, oraz że planują umieścić polski kamień pamiątkowy. Czy niemiecki Radca Budowlany Steenke zostanie przemianowany na "pra-Polaka" na tym nowym kamieniu (ostatecznie został przemianowany na Holendra – przypis C.W.), jak przydarzyło się to już wielu innym osobistościom wschodniopruskiej historii?

 

Pochylnie na Morris Canal

     Zagraniczni studenci, którzy wybrali się z nami na tę wycieczkę, są prawdziwie zdumieni, gdy mówimy im, że cała maszyneria ma prawie sto lat, została zaprojektowana i zbudowana przez Niemców i dopiero od niedawna jest przez Polaków przygotowana pod turystykę.

    Powiedzieliśmy im, że ten szlak kanałowy był początkowo planowany jako szlak handlowy i tylko poprzez rozbudowę sieci kolejowej i wzrost ruchu turystycznego stał się popularną trasą wycieczek. Mnóstwo razy pochylnie zostały obfotografowane przez nas i naszych zagranicznych przyjaciół.

 

Kanał Morris. Statek wycieczkowy na pochylni.

Rejs wycieczkowy statkiem po Morris Canal w początkach XX w. Pochylnia nr 11 East w Bloomfield (źródło: Library of Congress)

 

    Amerykańscy studenci informują, że urządzenia pochylniowe były w pobliżu Nowego Jorku, na Kanale Morris, na wzór którego Radca Budowlany Steenke zbudował kiedyś szlak kanału wschodniopruskiego, lecz zostały już dawno zburzone (dawno, czyli wówczas niewiele ponad 30 lat, w połowie lat 20. XX w. – przypis C.W.). Tak więc było to szczególne przeżycie również dla przyzwyczajonych do sensacji Amerykanów, by móc podróżować drogą lądową statkiem...".

 

Podsumowanie gazetowych informacji „pomnikowych”

  Oto, co dzięki tej relacji z turystycznej wyprawy studenckiej możemy wiedzieć o losach obelisku poświęconemu budowniczemu Kanału Oberlandzkiego:

1) pomnika nie było już na jego pierwotnym miejscu w latach 50. XX wieku;

2) szczęśliwie nie został zniszczony, ale zdemontowany i wrzucony do niedalekiej szopy (według innego przekazu początkowo miał leżeć w pobliskich krzakach);

3) planowano umieścić tam kamień pamiątkowy z polskim nazewnictwem, jednak o bliżej nieokreślonej treści (autor relacji sądzi, że byłaby to próba „spolonizowania” G.J. Steenke).

 

Wizyta „NRD-owskich” studentów?

(gazeta Mohrungen Heimatkreis-Nachrichten, nr 96 z 2002 r.)

 

   Według krótkiego listu czytelnika do redakcji Mohrungen Heimatkreis-Nachrichten, niejakiego Rüdigera Podlecha z Sankt Augustin (Nadrenia Północna-Westfalia): „Musiało to być w okolicach wiosny 1988 r. Grupa młodzieży z NRD kwestionowała, że upamiętnia się „królewskiego” radcę budowlanego – czego nie da się pogodzić z ideami socjalistycznymi – i zażądała jego usunięcia (...)

   Kiedy byłem tam z moją żoną latem 1988 r., w miejscu tym stał tylko pusty cokół, a żona pracownika pochylni pokazała nam - w garażu, ukryty wśród rupieci i wełnianych koców – kamień, którego na szczęście się nie pozbyto.”.

 

Rysunek i zdjęcie pomnika Steenke na pochylni w Buczyńcu

Archiwalny rysunek inwentarzowy pomnika Steenke w Buczyńcu, w skali 1:25 oraz widok pomnika na jego pierwotnym miejscu w maju 1992 r., czyli 170 lat po jego odsłonięciu (źródło: steenke.eu oraz www.bildarchiv-ostpreussen.de)

 

     Umieszczenie w czasie tego zdarzenia (jeśli w ogóle miało miejsce) wydaje się być całkiem oderwane od rzeczywistości. W 1988 r. grupy młodzieżowe z NRD raczej byłyby skłonne do przygotowań ucieczek trabantami za granicę kraju, niż do dbania o „właściwe”, socjalistyczne brzmienie tablic na pomnikach.

    Albo więc mamy przypadek pomylenia lat: być może chodziło o pierwotny obelisk i rok 1948?, choć formalnie Niemiecka Republika Demokratyczna powstała dopiero jesienią 1949 r.; albo też młodzież wschodnioniemiecka widziała już nowo (ponownie) postawiony obelisk (ponoć w 1986/87 r.), w jego obecnym kształcie i musiała jednocześnie zachować (ich opiekunowie?) pozory ideologiczno-instytucjonalnej poprawności…

 

Kanałowe i pomnikowe początki

    Paradoksalnie, może obok niemieckiego i polskiego napisu na pomniku Steenke, zamiast „holenderskiej” tablicy w języku niderlandzkim (albo jako czwarta?), powinna znajdować się informacja w nowożytnym języku dawnych „wikingów”, a więc „po szwedzku”?

 

   Wiedzmy, że do jednych z pierwszych wizerunków oberlandzkich pochylni kanałowych można zaliczyć drzeworyty z artykułu R. Richtera z 1864 r. (Ein deutscher Trollhätta-Canal [w:] Die Gartenlaube. Illustrirtes Familienblatt. Leipzig 1864, s 26-29.).

 

Pierwsze drzeworyty pochylni Buczyniec na Kanale Elbląskim

Artykułowe drzeworyty R. Richtera: Przejście statku z kanału na wózek kolejowy w Buczyńcu oraz Koła kierunkowe prowadzące liny do wózka kolejowego. Pomnik przed budką sygnalisty miał się pojawić dopiero za 8 lat, zapewne później też miały urosnąć buki (źródło: archiwum autora)

 

  Artykuł ten zatytułowano „Niemiecki Kanał Trollhätta”, co miało nawiązywać do szwedzkiego kanału, posiadającego m.in. schodowe śluzy. Kanał ten stanowi współcześnie jeden system wodny razem z Göta Kanal (58 śluz) i jest często (raczej niesłusznie) uważany za element składowy Kanału Gotyjskiego.

 

Mapa ze szwedzkimi kanałami: Göta Kanal i Trollhätte Kanal

Przebieg kanałów w poprzek Szwecji, od Cieśnin Duńskich z lewej strony - po Bałtyk z prawej strony.
Zachodni odcinek to Kanał Trollhätte (źródło: en.wikivoyage.org)

 

Kanały szwedzkie

    Kanał wschodniopruskiego Oberlandu był w końcowej fazie budowy, a także w trakcie jego uruchamiania przyrównywany do szwedzkiego Trollhätte Kanal, z powodu m.in. podobieństw warunków przyrodniczych i terenowych (łączył śródlądowe jeziora z Morzem Bałtyckim) oraz oryginalności w pokonywaniu znacznych różnic poziomu wód.

 

Budowa i funkcjonowanie szwedzkiego Trollhätte Kanal

Dawne widoki odcinka ze śluzami szwedzkiego Trollhätte Kanal. Po lewej – w trakcie budowy, pod koniec XVIII w. Pośrodku i po prawej – w czasie funkcjonowania, pod koniec XIX w. (źródło: Värmländsk industrihistoria oraz Store Norske Leksikon)

 

    Co prawda kanał ten oddano do użytku w 1800 r., ale po uruchomieniu w 1832 r. Gӧta Kanal, musiano go zmodernizować i przebudować dla większych jednostek. Taka znacząca przebudowa miała miejsce w latach 1838-1844, a więc dokładnie w okresie, kiedy planowano i rozpoczynano budowę Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego.

     Jednak ze Szwecją, porośnięty bukami szczyt pochylni Buczyniec jest powiązany również z bardziej, nomen omen „solidnego” powodu...

 

Pochodzenie kamiennego obelisku

     W gdańskiej gazecie Danziger Zeitung z dnia 5 maja 1884 r. ukazał się nekrolog, zatytułowany: Georg Jakob Steenke.

 

Nekrolog G.J. Steenke z maja 1884 r.

Początkowy fragment nekrologu Steenke w gdańskiej gazecie z maja 1884 r. Wymieniono imiona Georg Jakob zamiast Georg Jacob (źródło: archiwum autora)

 

     Czytelnik mógł w nim odnaleźć następujący fragment:

   ... Ale dla niego szczególnie cenne było uznanie ze strony właścicieli ziemskich z Oberlandu, którzy najbardziej odczuwali błogosławieństwo jego wielkiego dzieła. Na szczycie pierwszej pochylni w Buczyńcu wystawili mu pomnik, obelisk wykonany z czerwonego polerowanego granitu na gustownym postumencie (wykonany w Berlinie przez Kessel & Röhl) z napisem: „Budowniczemu Kanału Oberlandzkiego i jego pochylni, królewskiemu radcy budowlanemu Steenke, w pięćdziesiątą rocznicę służby, 15 lipca 1872 r., wdzięczni ziemianie”...

 

     Dzięki temu nekrologowi wiemy, że wykonawcą głównej części pomnika była berlińska firma Kessel & Röhl. Spółka ta specjalizowała się głównie w szlifowaniu granitu. Miała ona siedzibę w Berlinie, ale swoje oddziały m.in. w Meklemburgii oraz w Szwecji i Norwegii, gdzie pozyskiwano granitowe kamienie. Nekrolog jest jednak dodatkowym potwierdzeniem informacji, gdyż nazwa firmy została wyryta na bocznej stronie obelisku.

 

Szwedzkie kamieniołomy pod koniec XIX w.

Pozyskiwanie szwedzkiego kamienia granitowego przez firmę Kessel & Röhl. Po lewej - kamieniołom w 1875 r. Po prawej - parowiec FREJ przy kamieniołomie na przełomie lat 80. i 90. XIX w. (źródło: hardklang.se oraz www.stangehuvud.se)

 

Kanały berlińskie

   W czasach kiedy rozpoczęto budowę Kanału Oberlandzkiego, prace kanałowe prowadzono również w Berlinie. W latach 1845-1850 wybudowano tzw. Landwehrkanal – kanałowy skrót dolnej i górnej Sprewy w centrum współczesnej stolicy Niemiec. Na wysokości dzielnicy Kreuzberg wybudowano dodatkowo w latach 1848-1852 kanałowy łącznik pomiędzy Sprewą i Landwehrkanal, czyli tzw. Luisenstadt Kanal. Dzięki tym nowym drogom wodnym Berlin mógł się intensywnie (choć w sposób planowy) rozwijać, m.in. możliwy stał się masowy przewóz znacznych gabarytowo materiałów budowlanych.

 

Przebieg berlińskiego Luisenstadt Kanal

Luisenstadt Kanal - kanałowy łącznik Sprewy i Landwerkanal. Po lewej - na planie rozbudowy Berlina z 1843 r. Kolorem niebieskim zaznaczono kanał, czerwonym kółkiem zaznaczono siedzibę firmy Kessel & Röhl. Po prawej - barki towarowe na tym kanale na zdjęciu pocztówkowym z 1905 r. (źródło: joepwritesthehistoryofberlin.files.wordpress.com oraz de.wikipedia.org)

 

   Dzięki temu właśnie, nad tym kanałem mógł w 1862 r. „fabrykę wyrobów marmurowych” założyć Gustav Adolf Kessel (z adresem Elisabethufer 53, współcześnie Leuschnerdamm). W 1866 r. dołączył do niego Hermann Röhl. Działalność firmy datuje się więc na 2. połowę XIX wieku, a zwłaszcza okres po 1871 r.

 

Niemiecka pomnikomania

    Jednym z efektów zwycięskiej wojny z Francją było powstanie Cesarstwa Niemieckiego, kroczącego drogą rozwoju politycznego i społeczno-gospodarczego. Poszczególne miasta i regiony (zwłaszcza północnych Niemiec) rozpoczęły też wznoszenie, nierzadko monumentalnych rzeźb i pomników, upamiętniających zwycięską wojnę (wojny) oraz niemieckich wodzów i bohaterów wojennych. Spółka Kessel & Röhl miała dzięki temu pełen portfel zamówień...

   Firma wykonała wiele oryginalnych, zarówno mniejszych, jak i monumantalnych pomników, a jednym z większych sukcesów marketingowych z pewnością był pomnik Jerzego Waszyngtona w amerykańskiej Filadelfii (1897). Ponadto wykonywała w znacznych ilościach granitowe i marmurowe nagrobki i pomniki nagrobne. Ostatecznie kamieniołomy i szlifiernie sprzedano (1904), z uwagi na spadek rentowności po nałożeniu wysokich ceł na sprowadzany kamień.

 

Pomniki berlińskiej firmy Kessel & Röhl

Po lewej - Kolumna Zwycięstwa wojny 1870/71 w Schwerinie (Meklemburgia-Pomorze Przednie), dzieło berlińskiej firmy z 1874 r. (pierwsze projekty wykonano latem 1872 r.). Pośrodku - pomnik ku czci feldmarszałka Helmutha von Moltke w Parchim (miejsce urodzenia, Meklemburgia-Pomorze Przednie), wykonany w 1876 r. Postać została odlana po przetopieniu francuskich armat. Po prawej - pomnik Jerzego Waszyngtona w Filadelfii (źródło: www.fotocommunity.de; www.bloxi.de oraz www.haikudeck.com)

 

    Czerwony i gruboziarnisty granit wydobywano m.in. w krainie Bohuslän w południowo-zachodniej Szwecji (na północ od Göteborga), m.in. w miejscu o nazwie Stängehuvud, k. Lysekil. Granitowy obelisk Steenkego na pochylni Buczyniec pochodzi właśnie z tamtych okolic!

 

Umiejscowienie szwedzkich kamieniołomów na mapie fizjograficznej

Po lewej - parowiec FREJ przy szwedzkim kamieniołomie na przełomie lat 80. i 90. XIX w. Po prawej - Bałtyk na mapie fizjograficznej. Większym czerwonym kółkiem zaznaczono teren z kamieniołomami oraz Kanał Trollhätte. Mniejszym czerwonym kółkiem zaznaczono granitowy obelisk w Buczyńcu (źródło: hardklang.se oraz www.eea.europa.eu)

 

   Co ciekawe, szwedzkie kamieniołomy znajdowały się w odległości ledwie 40 km od wspomnianego Trollhätte Kanal. Cóż zatem za zadziwiający przypadek i zbieg okoliczności - swego czasu oba kanały: szwedzki i oberlandzki, były ze sobą porównywane, a kamień z okolic jednego trafił nad brzeg drugiego, by sławić imię jego budowniczego...

    Sądzić wypada, że kamień dotarł do Berlina drogą wodną (morską i śródlądową), następnie koleją do Elbląga (choć w teorii możliwa była droga śródlądziem, to jest m.in. Kanałem Finow, Odrą i Kanałem Bydgoskim), skąd Kanałem Elbląsko-Oberlandzkim dopłynął (no i dojechał) na szczyt pochylni w Buczyńcu. 

 

Wnętrze berlińskiej fabryki w początkach lat 90. XIX w. Na prawej fotografii dostrzec można kilka stojących obrobionych kamieni, zbliżonych wielkością i kształtem do buczynieckiego obelisku, ponadto elementy przyszłego pomnika Waszyngtona w Filadelfii (źródło: www.stangehuvud.se)

 

Datowanie dalszych losów buczynieckiego pomnika

     Rzeczą raczej pewną jest data odsłonięcia obelisku, a więc 15 lipca 1872 r. Był to poniedziałek.

    Sądzić wypada, że został usunięty albo pod koniec 1947 r. (uruchomienie powojennej żeglugi turystycznej), albo z początkiem pierwszego pełnego sezonu turystycznego, czyli wiosną 1948 r., ewentualnie z początkiem 1949 r., kiedy to ministerialnym rozporządzeniem oficjalnie zerwano z nazwą Kanał Oberlandzki na rzecz Kanału Elbląskiego.

 

   W latach 50. XX wieku kamień pamiątkowy miał leżeć porzucony w szopie, a w latach 80. XX wieku w pochylniowym garażu. Regionalny historyk Lech Słodownik twierdzi, że obelisk powrócił na swoje pierwotne miejsce w 1986 r. (historia Gminy Rychliki; www.rychliki.pl).

 

Współczesny widok pomnika Steenke na pochylni w Buczyńcu

Widok pomnika i jego otoczenia w październiki 2020 r. (autor: C. Wawrzyński)

 

    W latach 80. XX w. kanałem zarządzał Inspektorat Eksploatacji Wód w Tczewie, który podlegał Okręgowej Dyrekcji Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Pod Tczew podlegał z kolei Nadzór Wodny w Elblągu. Póki co nie jest zatem wiadome, czy za przywrócenie obelisku w formie „trójjęzycznej’ (z całymi tego konsekwencjami) odpowiadają Elblążanie, Tczewianie czy Poznaniacy…

 

Obywatel N.N. - A. Steenke

    Początkowo w wersji polskiej i niderlandzkiej na tablicach występował niejaki A. Steenke. Kto zacz? Czyżby inny ktoś, o tym samym nazwisku, ale innym imieniu? Oczywiście nie! Był to błąd merytoryczny - niewybaczalny i zawstydzający.

 

Po lewej – zdjęcie tablic w języku polskim i niderlandzkim: z „A. Steenke”, wykonane w maju 1992 r. Po prawej – zdjęcie tych samych tablic: ze skutymi znakami „A.” przed Steenke, wykonane 20 lat później, we wrześniu 2012 r., czyli 190 lat po odsłonięciu pomnika (źródło: www.bildarchiv-ostpreussen.de oraz autor: C. Wawrzyński)

 

     Źródeł tej pomyłki należy upatrywać (dzięki poszukiwaniom Ryszarda Kowalskiego) w twórczości Witolda E. Piechockiego (1922-1987), olsztyńskiego prawnika i literata (w czasie wojny m.in. jugosłowiański partyzant), który w przewodniku turystycznym „Ostródzko-Elbląski Szlak Wodny” (Sport i Turystyka, Warszawa 1955, s. 26-27) napisał: „Po pewnym czasie specjalista od robót wodno-budowlanych inż. A. Steenke opracował w latach 1837-1844 dokumentację budowy planowanego kanału.”.

    Trudno jednoznacznie orzec, co było powodem takiego błędnego zapisu. Może Piechocki mylnie odczytał pierwszą literę w zapisie „szwabachą”, a może znalazł informacje na temat Steenke pisane w latach 1875-1884, kiedy to zasłużony baurat przebywał na emeryturze, a wówczas nazwiska takich osób poprzedzało się skrótem „a.” lub „a.D.”, czyli außer Dienst („poza służbą”, tak np. wymieniał go: a. D. Steenke – berliński nekrolog z 1884 r.). Tego się jednak nie dowiemy.

 

    Po Piechockim powtarzali inni. Między innymi uczynił tak Gutaw Leyding (1899-1974), szczycieński dziennikarz i historyk, m.in. autor rozdziału w monografii „Morąg. Z dziejów miasta i powiatu” (Pojezierze, Olsztyn 1973, s. 57), w którym napisał: „Dokumentację wodnego połączenia Powiśla z rynkami nadmorskimi opracował w latach 1837-1840 inż. A. Steenke.”.

 

Przewodnik turystyczny Witolda E. Piechockiego z 1955 r.

Prawdopodobne źródło błędnego imienia inżyniera Steenke – przewodnik turystyczny Witolda E. Piechockiego z 1955 r.

 

    Autorzy nowych tablic wykazali się nikłą wiedzą, ale pomimo fatalnego fragmentu tekstu, są w jakiejś mierze usprawiedliwieni. Po pierwsze, nie oni wymyślili to „A. Steenke”. Po drugie, w wersji niemieckiej pomnika budowniczy kanału występuje bez imienia (imion), a jedynie wyryto nazwisko. Po trzecie wreszcie, i co najważniejsze – posiłkowali się oficjalnym i urzędowym dokumentem, pochodzącym od służb konserwatorskich.

 

   Otóż w dniu 1 sierpnia 1978 r. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Elblągu wydał z upoważnienia Wojewody Elbląskiego decyzję o wpisie do rejestru zabytków Kanału Elbląskiego, obejmującego odcinek znajdujący się na terenie województwa elbląskiego. W uzasadnieniu konserwator stwierdził, że „W latach 1837-1844 holenderski inżynier A. Steenke opracował dokumentację budowy kanału.”.

     Co ciekawe, czujność wykazał (ale tylko w stosunku do imion) konserwator zabytków znad Łyny. W dniu 17 stycznia 1979 r. Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie wydał z upoważnienia Wojewody Olsztyńskiego decyzję o wpisie do rejestru zabytków kanał znajdujący się pod jego jurysdykcją, przy czym w uzasadnieniu napisano, że „Projekt wstępny kanału opracowany został przez inż. Jerzego Jakuba Steinke w 1825 r.”.

 

Decyzje WKZ o wpisie Kanału Elbląskiego do rejestru zabytków

Pierwsze strony decyzji Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków z sierpnia 1978 r. oraz stycznia 1979 r. (źródło: archiwum autora)

 

  Obie decyzje z końca lat 70. XX wieku nie wystawiają zatem najlepszego świadectwa ówczesnym urzędnikom służb konserwatorskich. Nie był to bowiem ani żaden Holender, ani A. Steenke, ani żaden Steinke (choć „na upartego” Jerzy Jakub), ani żaden rok 1825. Wręcz roi się tam od błędnych nieścisłości lub przeinaczeń. Co do nazwiska Steinke, to trzeba zauważyć, że pojawia się ono w "literaturze kanałowej". Zapewne jest to pokłosiem prób fonetycznego zapisu właściwego nazwiska. 

   Wygląda na to, że konserwatorską wiedzę czerpano wówczas z przewodników turystycznych… Dobrze jeszcze, że konserwator olsztyński zatrzymał się w pół drogi i nie uznał, że kanał zaplanował i wybudował Jerzy Jakub Kamiński… Byłaby to wówczas owa, przewidziana przez niemieckiego studenta w 1957 r. próba uczynienia ze Steenke kogoś z korzeniami polskimi…

 

Heroizm Pani konserwator

    Podkreślmy jednak, że ówczesnej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków w Elblągu, Pani Marii Lubockiej-Hoffmann należą się słowa uznania. Być może uratowała pomnik Steenke przed zaginięciem, a na pewno przyczyniła się do jego, w pierwotnym miejscu przywrócenia.

    W Biuletynie Informacyjnym PKN ICOMOS Nr 4 (43), listopad-grudzień 2018 (s. 44 i 46, wypatrzone przez R. Kowalskiego) zamieszczono m.in. następujące informacje:

  "Zasadnicze zmiany organizacyjne w roku 1975 przyniósł nowy podział administracyjny kraju i 49 województw. Na Ziemiach Zachodnich i Północnych obok 7 istniejących, powstało 6 dalszych urzędów konserwatorskich (...) Ochrona zabytków, jako element kultury, zawsze i wszędzie była ważnym składnikiem polityki kulturalnej państw i wykładnią ich światopoglądu (...)  Na Ziemiach Odzyskanych podejmowane przez konserwatorów próby traktowania dziedzictwa kulturalnego zgodnie z powszechnymi normami konserwatorskimi – jako dobra całej ludzkości, uznawane były za działania wrogie wobec nowego ustroju (...)

 

   Jak większość administracji państwowej, konserwatorzy-urzędnicy podlegali ocenie komitetów partyjnych, przysparzając im mniej lub więcej kłopotów, zależnie od osobistej wrażliwości na „ideologiczne” argumenty (...) Większość konserwatorów zgodę decydentów na ratowanie zabytków o „niewłaściwym” rodowodzie zyskiwała wykazując ich rzeczywiste lub wymyślone piastowskie korzenie, albo wyczulając władze na opinię zachodnich środków masowego przekazu wobec barbarzyńskich zniszczeń cennych, „germańskich” zabytków. Konserwatorzy, którym postawiono zarzut obrońcy zabytków ideologicznie „niepoprawnych” najczęściej musieli pożegnać się z  pracą (...)

   W 1978 roku za pomoc przy wyciągnięciu z chaszczy powalonego pomnika G. J. Steenke, genialnego niemieckiego budowniczego Kanału Elbląskiego, i jego powrót na pochylnię w Buczyńcu, I sekretarz KW PZPR zarzucił konserwator w Elblągu sympatyzowanie z „brunatnymi barwami”. Brak personalnych konsekwencji tłumaczy wmówienie członkom partyjnej egzekutywy, że Steenke był Holendrem.".

 

    Może zatem pomnik powrócił na swoje miejsce m.in. właśnie dzięki temu, a nawet wyłącznie dzięki temu, że inżynier Steenke "zrzucił pruski mundur" i stał się Holendrem...   

 

Elbląski Konserwator Zabytków Maria Lubocka-Hoffmann

Biuletyn Informacyjny PKN ICOMOS z 2018 r. (źródło: archiwum autora)

 

    Uwaga: Tę historię w znacznej mierze potwierdziła w rozmowie telefonicznej Pani Maria Lubocka-Hoffmann. Opowiedziała, że w latach 80. (jeszcze przed transformacją, ale konkretnej daty nie pamięta) zgłosili się do niej, jak mieli powiedzieć, mieszkańcy Buczyńca, twierdząc że odnaleźli w pobliskich chaszczach obelisk z pomnika, z niemieckimi napisami. Spytali, czy mogą go ponownie postawić. Pani Maria miała im pozwolić, orzekając, że przecież jest to świadectwo historii. Tak też się stało.

     Po niedługim czasie ona i wicewojewoda elbląski zostali wezwani na posiedzenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR.  Została słownie zaatakowana, że kultywuje "relikty niemiecko-faszystowskie". W desperacji stwierdziła, że czego chcecie? Przecież Steenke był Holendrem!

     Miała wypaść tak przekonująco, że dano jej spokój, gdyż członkowie KW bez zastrzeżeń w to uwierzyli... Nie tylko oni zresztą, i to na całe lata...

 

Skuwanie i doklejanie

    Wstydliwe „A.” przed „Steenke” ostatecznie z tablic skuto, a następnie „doklejono”: w wersji polskiej „G.J.”, a w wersji niderlandzkiej jedynie „G.”, zapewne z braku miejsca. W wyniku tego zabiegu współcześnie mamy nie tylko upamiętnienie w trzech językach, ale i trzech różnych (choć de facto tej samej) osób: „Steenke”, „G.J. Steenke” i „G. Steenke”.

 

Współczesne wersje tablic na pomniku Steenkego w Buczyńcu

Współczesna, „poprawiona” wersja tablic na pomniku (autor: C. Wawrzyński)

 

Różnice w tekstach

    Tekst niemiecki mówi o budowniczym Kanału Oberlandzkiego (nie Elbląskiego) i równi pochyłych (niem. geneigten Ebenen).

 

    Tekst polski (po poprawieniu błędu imiennego) mówi jedynie o budowniczym Kanału Elbląskiego, a w tłumaczonym podpisie znajdujemy wdzięcznych rolników, tymczasem wydaje się, że powinni być raczej wdzięczni ziemianie (właściciele ziemscy), a nie rolnicy – przynajmniej w naszym współczesnym, potocznym rozumieniu, a co mogło być zgodne z ówczesną, PRL-owską ideą „ludowładztwa” (oczywiście w sferze werbalnej). Tymczasem wdzięczni w pierwszej kolejności powinni być (no i niewątpliwie byli) właściciele okolicznych wielkoobszarowych majątków ziemskich.

    Co warte uwagi, Niemcy dziękują budowniczemu Kanału Oberlandzkiego i kanałowych pochylni, Polacy dziękują budowniczemu Kanału Elbląskiego – bez pochylni, a Niderlandczycy (Holendrzy) budowniczemu Kanału i (chyba?) jednej pochylni elbląskiej…

 

   Raczej nikt wcześniej nie zajmował się tekstem w języku niderlandzkim (niewłaściwie: holenderskim). Jednak dzięki uprzejmości Ambasady Królestwa Niderlandów w Polsce możemy poznać współczesny, "niderladzki" punkt widzenia.

 

Pruski Holender

   Ciekawostką jest, że pochylnia Buczyniec znajduje się na terenie gminy Pasłęk, która przed II wojną światową nazywała się Preussisch Holland, a więc Pruska Holandia. W dawnej polszczyźnie używano nazwy Holąd Pruski.

   

      Polskie tłumaczenie współczesnego napisu w języku niderlandzkim na buczynieckim pomniku brzmi:

„Kanał i pochylnia dla statków Elbląg – jego królewskiemu budowniczemu i radcy G. Steenke za 50 lat pracy zawodowej 15 lipca 1872 jako dowód nieustającego uznania – z wdzięczności (od) rolników”.

      Gdyby ten napis powstawał współcześnie, tekst brzmiałby mniej więcej tak:

“Ter gelegenheid van 50 jaar beroepsarbeid van koninklijke bouw-en raadsheer G. J. Steenke, de bouwer van kanaal en scheepshelling Elbląg, als blijk van voortdurende waardering. Aangeboden op 15 juli 1872 door dankbare landbouwers”.

      Dosłowne tłumaczenie takiego tekstu brzmiałoby:

"Z okazji 50-lecia pracy zawodowej królewskiego budowniczego i radcy G.J. Steenke, budowniczego kanału i pochylni Elbląg, jako wyraz nieustającego uznania. Ufundowane 15 lipca 1872 przez wdzięcznych rolników".

 

    Oczywiście byłoby to "uwspółcześnienie" bardziej składniowe i stylistyczne, niż merytoryczne, bo nadal występuje tu jakaś pochylnia Elbląg, a nie pochylnia na Kanale Elbląskim...  

 

Holenderska interwencja?

  O ile praprzyczyn „holenderskości” inżyniera Steenke można doszukiwać się w potrzebie uniknięcia politycznej odpowiedzialności ze strony PRL-owskiej „partyjnej nomenklatury” w latach 70. i 80. XX wieku, przez pracowników ówczesnych służb konserwatorskich – w imię chęci ocalenia świadectw spuścizny kulturowej tej krainy, to jednak wydaje się grubą przesadą brnięcie w tę „zmyśloną” historię po przemianach ustrojowych.

 

Rysunki i zdjęcie pomnika Steenke w Buczyńcu

Rysynki od lewej - inwentaryzacja pomnika z 1901 r. Zdjęcie po prawej - widok pomnika wśród drzew w latach 30. XX w. (źródło: zbiory S. Januszewskiego oraz fotopolska.eu)

 

     Otóż w latach 90. XX wieku stworzono tzw. Karty ewidencyjne miejsc pamięci narodowej. W opisie „obelisku upamiętniającego 50-lecie pracy G.J. Steenke’go” z 1994 r. ówcześni elbląscy konserwatorzy podali informację, że budowniczym kanału był holenderski inżynier G.J. Steenke, którego obelisk został po 1945 r. rozebrany, a staraniem ambasady Królestwa Holandii w Polsce ponownie wrócił na swoje miejsce w 1987 r., uzupełniony o tablicę z polskim i holenderskim tłumaczeniem.

 

Pomnik Steenke na karcie ewidencyjnej z 1994 r.

Opis publikacji konserwatorskiej z 1994 r. (źródło: Elbląska Biblioteka Cyfrowa)

 

    Ta informacja (chroniona prawem autorskim) wydaje się być zupełnie nieprawdopodobna. Można iść o zakład, że ówcześni Holendrzy wcale nie myśleli o Steenke (jeśli w ogóle myśleli) w kategoriach „nasz rodak”. Mało tego, o istnieniu pomnika (jego pozostałości w jakieś szopie, czy garażu) nie wiedzieli sami Polacy, to co dopiero mówić o ambasadzie Królestwa Holandii… No i samo tłumaczenie tekstu wydaje się (wedle słów przedstawicieli ambasady Królestwa Niderlandów) mało udatne…

 

Krowy holenderskie nad Kanałem Elbląskim

Jeden z kolejnych „dowodów” na „holenderskość” G.J. Steenke. Krowy holenderskie (fryzyjskie) nad Kanałem Elbląsko-Oberlandzkim w czasach przed II wojną światową (źródło: www.bildarchiv-ostpreussen.de)

 

    Dopuszczać jednak można jedną, hipotetyczną możliwość: może ktoś około 1986 r. „podpuścił” holenderską ambasadę, aby ta zawnioskowała i tym samym „przekonała” do idei ponownego wzniesienie pomnika - nie niemieckiego, ale holenderskiego inżyniera – partyjne i wojewódzkie władze ówczesnego Elbląga.

    Kto wie?...

 

Pomnik jako kamień graniczny

     Co do zasady szlak kanału na odcinku pochylniowym wytycza granicę pomiędzy gminami Pasłęk i Rychliki. Na terenie Pasłęka znajdują się pochylnie Buczyniec, Kąty i Oleśnica, na terenie Rychlik pochylnie Jelenie i Całuny.

 

Pomnik Steenke w Buczyńcu na styku gmin Pasłęk i Rychliki

Umiejscowienie obelisku Steenke (żółta kropka) na mapach z przebiegiem granic dwóch nadkanałowych gmin (źródło: opracowanie częściowo własne, na podstawie www.smorp.pl)

 

    Co ciekawe, na terenie pasłęckim znajduje się niemal cała pochylnia buczyniecka, tj. wszystkie obiekty i budowle po stronie wschodniej, cały tor wodny i stok pochylni oraz budynek maszynowni po stronie zachodniej. Tym drobnym wyjątkiem jest pamiątkowy obelisk Steenkego. Zachodnia skarpa, korona nasypu z chodnikiem i część koron drzew to jeszcze Pasłęk, ale pnie drzew z pomnikiem to już Rychliki.

     Ten pamiątkowy granit może być zatem uważany za specyficzny kamień graniczny…

 

Otoczenie pomnika Steenke na pochylni w Buczyńcu

Pomnik Steenke w gminie Rychliki. Chodnik wzdłuż kanału, torowisko, kanał i częściowo widoczny budynek maszynowni to jeszcze (już) gmina Pasłęk (autor: C. Wawrzyński)

 

    Dowodem na przynależność terytorialną jest m.in. Gminna Ewidencja Zabytków gminy Rychliki, gdzie odnajdziemy interesującą nas kartę adresową zabytku nieruchomego.

     W spisie treści jest to „Buczyniec, pomnik G.J. Steenke”, ale na karcie adresowej „Pomnik budowniczego Kanału Ostródzko-Elbląskiego inż. Georga Jacoba Steenke”. Wydaje się też, że fotografia, wbrew opisowi, nie ukazuje widoku pomnika od południa, ale od wschodu.

 

Karta adresowa Gminnej Ewidencji Zabytków. Pomnik Steenke w gminie Rychliki

Karta adresowa zabytku ruchomego z Gminnej Ewidencji Zabytków gminy Rychliki (źródło: Biuletyn Informacji Publicznej, rychliki-ug.bip-wm.pl)

 

Uroczystość 200-lecia na 150-lecie

    Przypomnijmy sobie, że w sierpniu 2010 r. przypadała „okrągła”, bo 150. rocznica uruchomienia Kanału Elbląskiego. W zgodzie z prawdą historyczną był to jubileusz rozruchu technicznego pierwszej pochylni kanałowej – w Buczyńcu. Niemniej jednak stało się to wydarzeniem medialnym, z odpowiednio przygotowaną i zorganizowaną oprawą i plenerową inscenizacją.

 

150. rocznica uruchomienia Kanału Elbląskiego. Uroczystości jubileuszowe w 2010 r. na pochylni Buczyniec

Zdjęcia z inscenizacji 150. rocznicy uruchomienia Kanału Elbląskiego na pochylni „Buczyniec” w sierpniu 2010 r. (źródło: info.elblag.pl)

 

    Tak jak wówczas, tak już niedługo, bo w dniu 15 lipca 2022 r. (piątek) można byłoby zorganizować podobną, rocznicową uroczystość – tym razem związaną ze 150-leciem odsłonięcia tego pomnika. Czasy będą już (miejmy nadzieję) „popandemiczne”, a kolejna inscenizacja Bitwy Grunwaldzkiej nie przeszkodzi, gdyż odbędzie się zapewne tradycyjnie w sobotę, a więc nazajutrz.

   Jednocześnie byłoby to uczczenie 200. rocznicy rozpoczęcia pracy zawodowej przez inżyniera Georga Jacoba Steenke. Sądzić wypada, że na to zasłużył…


Cezary Wawrzyński

Ostróda, kwiecień/listopad 2021 r.

 

Pomnik G.J. Steenke na pochylni Buczyniec

21 listopada 2021
Kanał Elbląski. Pomnik-obelisk Steenke na szczycie pochylni w Buczyńcu
Logo 160. rocznicy otwarcia Kanału Elbląskiego

Kraina Kanału Oberlandzkiego