Po latach nieobecności powraca „długi rejs” pomiędzy Ostródą i Elblągiem! Stało się tak dokładnie tuż po godzinie 8 rano, 29 maja 2026 roku.
Statek „Edward Dembowski” podczas rejsu na pochylni Kąty w latach 50. XX w.
(źródło: zbiory W. Danielewicza)
Przez całe powojenne dziesięciolecia taki rejs był na kanale czymś oczywistym. Codziennie rano wypływały statki z Elbląga do Ostródy, w tym samym czasie z Ostródy do Elbląga, by minąć się gdzieś pośrodku szlaku. Całe pokolenia albo przeżyły taką podróż, albo kojarzą statki taką długą trasą pływające.
Statek KORMORAN na pochylni w Buczyńcu w połowie sierpnia 1967 r. - widziany oczami amerykańskich czytelników. Obraz kolorowany (źródło: zbiory R. Kowalskiego)
Jednak po zamknięciu szlaku z powodu rewitalizacji (możliwe, że po sezonie roku 2012) i udostępnieniu kanału dla żeglugi w maju 2015 roku – tych rejsów nie przywrócono. Z powodów czysto komercyjnych turystyka pasażerska skoncentrowała się niemal wyłącznie na krótszych odcinkach pochylniowych…
Po lewej - statek „Henryk Rutkowski” w komorze śluzy Miłomłyn, płynący od strony Elbląga do Ostródy w latach
50. XX w. Po prawej – statek „Kormoran” w komorze śluzy Miłomłyn, płynący od strony Ostródy do Elbląga
w pierwszej dekadzie XXI w. (źródło: zbiory W. Danielewicza i J. Miszewskiego)
Po blisko 15 latach Żegluga Ostródzko-Elbląska postanowiła zmienić ten stan rzeczy. Wszak przede wszystkim − tradycja zobowiązuje! Pomimo tego, że wielu niegdysiejszych malkontentów narzekało, że „za długo”, że „za nudno”, że „niewiele się działo”…
Całkiem możliwe, że ktoś mógł mieć takie odczucia, ale po cóż wtedy wsiadać na pokład? Być może jednak wśród rzeszy potencjalnych turystów znajdą się osoby chętne i gotowe na takie wyzwanie, ceniące trochę inne wartości, niż „sportowa adrenalina”…
No, ale tyle w teorii, którą należałoby sprawdzić w praktyce.
Przygotowania do długiego rejsu w dniu 29 maja 2026 r.
(autor: C. Wawrzyński)
Uwaga: Sezon roku 2026 miał być okresem testowym, a docelowo rejsy miały być przywrócone w sezonie roku 2027 – w zależności od tego czy jest takowe zainteresowanie. Miał być więc jeden w miesiącu kurs Elbląg-Ostróda i nazajutrz Ostróda-Elbląg: w końcu maja, czerwca, lipca i sierpnia. Póki co zainteresowanie było takie, że w pierwszy rejs majowy Ostróda-Elbląg wypłynął nie jeden, ale równocześnie dwa statki pasażerskie: OSTRÓDA i BIRKUT. Łącznie więc w ten pierwszy, „dziewiczy” rejs wyruszyło ponad 90 pasażerów.
Początek długiego rejsu na Jeziorze Drwęckim i Śluza Zielona
(autor: C. Wawrzyński)
Co sprawia, że taki rejs uznaje się za kultowy?
Czy jest gdzieś dłuższy (11 godzin) rejs na polskim śródlądziu? Nie ma!
To propozycja dla wytrwałych, dla prawdziwych miłośników przyrody oraz powiązanych z nią integralnie zabytków hydrotechniki
Okolice Miłomłyna i komora Śluzy Miłomłyn podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
To suma wrażeń wszystkich możliwych rejsów!
Dzięki tej podróży poznajemy naturę i ducha nadkanałowej krainy oraz ideę budowy dawnego Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego, łączącego lasy i jeziora Mazur Zachodnich (oberlandzka Ostróda) z Morzem Bałtyckim (portowy Elbląg)
Pomnik nadkanałowy w Liksajnach oraz Czulpa nad jeziorem Ruda Woda podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
To trasa, którą dziesiątki lat pływały łodzie, barki towarowe, parowce i motorowce, łodzie i statki turystyczne, którą od świtu do zmierzchu swoje tratwy spławiali kanałowi flisacy. Mamy ponownie możliwość zobaczenia kanału, jakim widział go w połowie XIX wieku jego projektant i budowniczy – inżynier Georg Jacob Steenke
Most i jezioro Piniewo w Karczemce podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
Wytrwale płynąc, pokonujemy lub odnotowujemy wiele budowli hydrotechnicznych, jak przykładowo: dwie śluzy (Zielona i Miłomłyn), wrota bezpieczeństwa (Miłomłyn i Buczyniec), akwedukty, jazy i przepusty, liczne zabytkowe mosty, a przede wszystkim unikalne w skali świata pochylnie – napędzane wyłącznie siłą wody. Dzięki nim będziemy w stanie „płynąć po górach i trawie”!
Basen Pochylni Buczyniec podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
Szlak poprowadzi nas przez 11 jezior, o różnej wielkości i długości, jak choćby Ruda Woda (12 km) czy Rakówka (300 m). Cały szlak jest cenny przyrodniczo, czego dowodzi fakt, że na obu jego krańcach (jezioro Druzno od strony Elbląga i Jezioro Drwęckie od strony Ostródy) są rezerwatami przyrody, należącymi do obszaru Natura 2000
Pokonywanie Pochylni Buczyniec podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
Dzięki 5 pochylniom pokonujemy łączną różnicę niemal 99,5 m poziomu wód, a dzięki 2 śluzom łączną różnicę blisko 5,0 m – tak więc w trakcie żeglugi sumaryczne różnice wysokości (góra-dół) wyniosą niemal 105 m!
To może aż 11 godzin płynięcia – ale opowieści na całe życie!
Pokonywanie Pochylni Kąty i Oleśnica podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
Czy jest tak w rzeczywistości? Każdy może spróbować sprawdzić. Pierwsi właśnie tego dokonali…
Pokonywanie Pochylni Jelenie i dopływanie do portu w Elblągu podczas długiego rejsu
(autor: C. Wawrzyński)
Cezary Wawrzyński
Ostróda, maj 2026 r.
Galeria zdjęć