Stosunkowo dobrze są znane (mogą być znane) pierwsze kanałowe przepisy porządkowe, czyli tzw. Regulamin Policji Kanałowej (niem. Kanal-Polizei-Reglement) z 11 kwietnia 1861 r. – nadany w związku z rozpoczęciem pierwszego pełnego sezonu żeglugowego na uruchomionym wówczas (po wybudowaniu pochylni) Kanale Elbląsko-Oberlandzkim.
Początkowe i końcowe fragmenty policyjnych przepisów kanałowych z 1861 r.
(źródło: archiwum autora)
Zgodnie z tymi przepisami (nowelizowanymi w 1878 oraz 1881 roku) żegluga była uprawiana w wieku XIX. Kolejny, wówczas nowy Regulamin nadano w 1894 r., a brzmienie jego przepisów zaczęło obowiązywać od dnia 1 kwietnia 1895 r.
W takim stanie prawnym kanał wkroczył w wiek XX. Niniejszym możemy zapoznać się z tymi, skądinąd interesującymi, zasadami. Kursywą dodano uwagi odautorskie…
Początkowe i końcowe fragmenty policyjnych przepisów kanałowych z 1894 r.
(źródło: archiwum autora)
Uwaga: odrębne opracowanie zostanie poświęcone porównaniu przepisów i zasad funkcjonowania kanału w kwietniu 1861 r. oraz w kwietniu 1895 r. − czyli co się zmieniło po około 35 latach działania całej oberlandzkiej drogi wodnej.
Rozporządzenie policyjne
dla Kanału Elbląsko-Oberlandzkiego.
Na podstawie art. 138 i 139 Ustawy o powszechnej administracji krajowej z dnia 30 lipca 1883 r. (Dz. U. …), za przyzwoleniem Komisji Rejencyjnej wydaje się następujące rozporządzenie policyjne:
§ 1.
Zakres terytorialny poniższych przepisów obejmuje cały obszar Kanału Oberlandzkiego, w tym połączone nim akweny jeziorne, a mianowicie jezioro Ewingi, Kanał Dobrzycki, jezioro Jeziorak wraz ze wszystkimi jego zatokami, kanał przy Karczmisku, jezioro Dauby, kanał od jeziora Dauby do Miłomłyna, Liwskie Jezioro koło Miłomłyna, skanalizowaną rzekę Liwę aż do Jeziora Drwęckiego, jeziora Drwęckie, Szeląg i Pauzeńskie wraz z kanałami łączącymi, kanał od Miłomłyna do jeziora Ilińsk, jeziora Ilińsk, Sopla, Rakówka, Ruda Woda, Bartężek, Sambród i Piniewo wraz z kanałami łączącymi, kanał od jeziora Piniewo do jeziora Druzno oraz jezioro Druzno w obrębie okręgu rejencyjnego Królewiec.
Pod pojęciem „kanał”, stosowanym skrótowo w poniższych paragrafach, należy zawsze rozumieć wszystkie wymienione powyżej akweny.
Mapa Kanału Oberlandzkiego z 1929 r. wg Stanisława Srokowskiego oraz fragment niemieckiej mapy opracowanej w 1909 r. z południowym fragmentem jeziora Druzno (źródło: archiwum autora oraz MAPSTER)
Uwaga: według tych przepisów pod pojęciem Kanał Elbląsko-Oberlandzki rozumiano szlak żeglowny pomiędzy Zalewem i Iławą, Miłomłynem, Ostródą i Starymi Jabłonkami, Tardą, Małdytami i Karczemką, poprzez pochylnie – do jeziora Druzno; a dodatkowo tor wodny w tym jeziorze − do miejsca ujścia rzeczki Elszka, niewiele poniżej ujścia rzeczki Wąska.
Nadzór nad Kanałem
§ 2.
Nadzór nad Kanałem Oberlandzkim sprawuje Inspektor Budownictwa Wodnego w Czulpie i podlegli mu urzędnicy.
Inspekcja Budownictwa Wodnego w Czulpie na przełomie XIX i XX wieku. Obrazy kolorowane
(źródło: www.bildarchiv-ostpreussen.de)
Uwaga: do czasu przejścia na emeryturę pod koniec 1875 r. szefem Inspekcji w Czulpie był G.J. Steenke. Jego następcą był inspektor Carl Leiter, a następnym w kolejności, od jesieni 1886 r. inspektor Morgenstern.
Z kolei jesienią 1891 r. szefostwo objął inspektor Jacob, natomiast od maja 1895 r. inspektor Otto Brickenstein. Nowe przepisy kanałowe opracowano więc za Jacoba, a wprowadzał je w życie Brickenstein.
Przepisy dotyczące statków, tratw i ładunków.
§ 3.
Na wodach określonych w § 1 mogą pływać wyłącznie statki wyposażone w stewę dziobową, o długości nieprzekraczającej 24,5 m od dziobu do rufy i szerokości nieprzekraczającej 3,0 m, przy czym nie wolno ich ładować powyżej tych długości i szerokości.
Wysokość ładunku nad linią wodną nie może przekraczać 2,8 m. Największe dopuszczalne zanurzenie wynosi 1,10 m, jednak Kanał Oberlandzki na odcinku od cukrowni do Jelonkach do jeziora Druzno oraz należąca do okręgu rejencyjnego Królewca część tego ostatniego mogą być wykorzystywane przez statki o zanurzeniu do 1,20 m. Tratwy z drewnem, które przepływają przez śluzy lub pochylnie kanałowe, mogą mieć długość nie większą niż 30,0 m. Największe zanurzenie tratw również nie może przekraczać 1,10 m.
Zabrania się obciążania steru statków i tratw luźnymi kamieniami lub innymi luźnymi przedmiotami.
Załadowane drewniane barki oberlandzkie na górnym stanowisku pochylni Buczyniec, przełom lat 30. i 40. XX w.
Zdjęcia kolorowane (źródło: fotopolska.eu)
Przepisy szczególne dotyczące tratw z drewnem.
§ 4.
Składowanie i spławianie drewna nie może utrudniać żeglugi.
§ 5.
Tratwy z drewnem muszą być solidnie powiązane. Tratwy z balami okrągłymi mogą być ułożone w jednej warstwie; natomiast tratwy z drewnem kantowanym należy łączyć w co najmniej dwie warstwy, ułożone jedna na drugiej.
Tratwy złożone tylko z jednej warstwy mogą mieć szerokość nie większą niż 2,50 m; w przypadku tratw złożonych z kilku warstw ułożonych jedna na drugiej, najniższa warstwa również może mieć szerokość nie większą niż 2,50 m, natomiast górna warstwa może mieć szerokość do 3,0 m. Jeżeli długość drewna na tratwie nie przekracza 13,0 m, dwa segmenty (płyty) mogą być jednocześnie transportowane jeden za drugim przez śluzę lub na wózku pochylni.
Tratwy muszą być wyposażone na każdym końcu w mocny ster, a ponadto w urządzenia niezbędne do zakotwiczenia. Za takie urządzenia uznaje się pale kotwiące, takie jak te, które dotychczas były używane do kotwiczenia.
Dawne tratwy – na kanale i jeziorze Szeląg. Zdjęcia kolorowane
(źródło: www.bildarchiv-ostpreussen.de)
§ 6.
Drewno niepowiązane nie może być spławiane po kanale ani swobodnie dryfować; tratwy lub kłody składowane w kanale i na jeziorach należy zabezpieczyć w taki sposób, aby wiatr i uderzenia fal nie mogły ich uwolnić i znosić dalej. Ponadto na żądanie należy je w każdej chwili usunąć.
Z wyjątkiem nocy przy pełnym świetle księżyca, w okresie od godziny po zachodzie słońca do godziny przed wschodem słońca, drewno można spławiać wyłącznie na jeziorach, na których znajduje się tor wodny o szerokości powyżej 40 m.
Drewno tartaczne na jeziorze Sambród w Małdytach − pocztówka z 1911 r. Fotografia kolorowana
(źródło: fotopolska.eu)
Oznakowanie statków.
§ 7.
Każdy statek musi mieć czytelną i widoczną nazwę, miejsce zamieszkania właściciela oraz numer rejestracyjny nadany przez zarząd kanału, umieszczony na pawęży lub lewej burcie. Ponadto zanurzenie statku musi być oznaczone znakami (w metrach i centymetrach) na dziobie i rufie.
Na każdej tratwie musi być umieszczona na białej tablicy na wysokości co najmniej 2,5 metra i z czytelnym napisem z liter o rozmiarze około 0,15 metra nazwa właściciela, nazwisko retmana oraz numer porządkowy. Strona tablicy z informacjami musi być skierowana od lewej strony w kierunku jazdy.
Po lewej − dwie barki oberlandzkie na przystani towarowej w zatoce Jeziora Drwęckiego, opodal ostródzkiego spichlerza, ok. 1910 r. Po prawej − widok dziobu i burty barki oberlandzkiej na fotografii z okresu międzywojennego.
Zdjęcia kolorowane (źródło: fotopolska.eu oraz www.bildarchiv-ostpreussen.de)
Uwaga: wydaje się, że albo te konkretne przepisy nie były restrykcyjnie przestrzegane, bądź że wkrótce zostały „poluzowane”. Na zachowanych archiwalnych fotografiach niezwykle rzadko dostrzeżemy napisy na statkach (jeśli już – to na rufie), podobnie jak białych tablic informacyjnych nie uświadczymy na spławianych tratwach.
Załoga i wyposażenie
§ 8.
Każdy statek oraz tratwa muszą być obsadzone odpowiednią liczbą załogi, umożliwiającą bezpieczne sterowanie w każdych warunkach pogodowych oraz być wyposażone w solidne kotwice, liny i urządzenia niezbędne do ich prowadzenia i mocowania. Ponadto każdy statek musi posiadać małą łódź.
Co do zasady barki oberlandzkie holowały ze sobą małą łodź pomocniczą, służącą komunikacji z lądem i manewrowości. Kadry z międzywojennego filmu dokumentalnego. Zdjęcia kolorowane (źródło: archiwum autora)
Zachowanie podczas jazdy
§ 9.
Nie wolno bez potrzeby blokować toru wodnego. Dwa statki lub tratwy nie mogą płynąć obok siebie dłużej niż jest to konieczne podczas mijania się lub w sytuacjach awaryjnych. Pływanie na żaglu jest zabronione na odcinkach kanału od Karczmiska do Miłomłyna oraz od mostu w Drulitach do dolnego stanowiska pochylni Całuny. Wyłączone są z tego zakazu łódki wiosłowe i małe łodzie.
Po lewej − barka oberlandzka z napędem żaglowym na Jezioraku w 1938 roku. Po prawej − pochylnia Jelenie w 1949 r. i pływanie kanałem na żaglach tuż po II wojnie światowej. Obrazy kolorowane (źródło: Ewingi oraz fotopolska.eu)
Uwaga: na znacznych odcinkach kanałowych, m.in. między Druznem i pochylnią Całuny, między Drulitami (poprzez Małdyty) i Miłomłynem oraz Ostródą – dozwolone było pływanie barek na żaglu. Należy jednak mieć na uwadze, że wówczas nie było większości betonowych mostów, wybudowanych w drugiej dekadzie XX wieku. Z kolei małe jednostki mogły pływać na żaglu wszędzie.
§ 10.
Holowanie barek kanałowych za pomocą koni lub innych zwierząt pociągowych może odbywać się wyłącznie stępem, nigdy kłusem. Jeśli do holowania używa się dwóch lub więcej zwierząt pociągowych, nie wolno ich zaprzęgać obok siebie, lecz jedno za drugim.
Uwaga: z tymi końmi pociągowymi na kanale jest jak z Yeti – każdy słyszał, ale nikt nie widział. Nie są przynajmniej znane z takimi scenami filmy, rysunki czy fotografie. No ale przepisy (od samego początku, tj. 1861 roku) tego rodzaju siłę pociągową dopuszczały.
Dominująca siła pociągowa na odcinkach kanałowych szlaku – oberlandzcy burłacy. Kadry z międzywojennego filmu dokumentalnego. Zdjęcia kolorowane (źródło: archiwum autora)
§ 11.
Statki płynące w przeciwnych kierunkach mijają się po prawej stronie. Każdy statek musi przy tym pozostawić wolną przestrzeń na torze wodnym o szerokości umożliwiającej drugiej jednostce swobodne przepłynięcie.
Jeżeli napotykające się statki lub tratwy są holowane po tej samej stronie kanału, linę holowniczą powinien rzucić ten statek, który musi zjechać na stronę przeciwną do zajmowanej ścieżki holowniczej. W przypadku wyprzedzania się holowanych statków ten, który płynie wolniej, musi w razie potrzeby rzucić swoją linę.
Barki oberlandzkie w kanale przy podejściu do śluzy Ostróda w początkach XX w. oraz w okresie międzywojennym. Zdjęcia kolorowane (źródło: fotopolska.eu oraz www.bildarchiv-ostpreussen.de)
§ 12.
Statki parowe muszą, podczas mijania lub wyprzedzania statków z pełnym ładunkiem, a także w miejscach, gdzie statki te są załadowywane lub rozładowywane, zmniejszyć prędkość tak, aby nie stwarzać zagrożenia dla innych statków, ani dla trwających operacji załadunku lub rozładunku.
Uwaga: ten akurat przepis warto upowszechniać pod kątem amatorów jazdy skuterami wodnymi, czego autorzy tego regulaminu nie mogli oczywiście przewidzieć…
§ 13.
Jeśli dwa statki jednocześnie dotrą do miejsca, w którym kanał jest tak wąski, że może przepłynąć tylko jeden, wówczas szybszy statek powinien przepłynąć jako pierwszy. Jeśli jednak jeden ze statków jest parowcem, drugi musi ustąpić mu pierwszeństwa.
Parowiec inspekcyjny „Steenke” na kanale oraz jego „mijanka” z tratwą przy pochylni Oleśnica. Zdjęcia kolorowane (źródło: www.britishpathe.com)
§ 14.
Jeżeli statek mija przystań promową w momencie, gdy prom jest w ruchu, statek ten ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa promowi i przepłynąć za nim, przy czym – jeśli jest to statek parowy – może to uczynić wyłącznie przy zmniejszonej prędkości i w odległości co najmniej 100 m od promu.
Ponadto kapitan musi sterować statkiem w taki sposób, aby nie uszkodził on olinowania promu, a także nie powodował żadnych innych zakłóceń w ruchu promowym. Jeżeli płynący statek parowy zbliża się do przystani promowej w momencie, gdy prom nie jest w ruchu, statek parowy ma obowiązek dać sygnał syreną, po czym przewoźnik ma wstrzymać odpłynięcie promu od brzegu do czasu, aż statek parowy przepłynie.
Uwaga: przeprawy promowe pod koniec XIX wieku istniały choćby na jeziorze Szeląg Wielki (leśniczówka Orlik), na jeziorze Ruda Woda (Steenkenwalde) oraz Jezioraku (Wielka Żuława).
Prom przez jezioro Ruda Woda i zabudowania Steenkenwalde na niemieckiej mapie Messtischblatt z 1910 r.,
wg stanu na 1909 r. (źródło: maps.mapywig.org)
§ 15.
Podczas prac pogłębiania kanału, statki zbliżające się do pogłębiarki muszą się zatrzymać do czasu otrzymania sygnału od jej operatora. Statki te muszą przepłynąć niezwłocznie i z jak najmniejszym zakłóceniem pracy pogłębiarki.
Tratwy z drewnem mogą przejeżdżać w godzinach pracy pogłębiarki wyłącznie za odrębnym przyzwoleniem operatora.
Koszarka i pogłębiarka w Brudzędach przy Starym Dolnie – rzeka Dzierzgoń. Tego typu pogłębiarki ręczne
pracowały na pobliskim Kanale Elbląsko-Oberlandzkim. Zdjęcie kolorowane (źródło: fotopolska.eu)
− Koniec części 1/2 −
Cezary Wawrzyński
Ostróda, sierpień 2026 r.
Galeria zdjęć